Polska liderem wg żydowskiego portalu. Co drugi z Polaków ma być antysemitą

Żydzi/fot. YouTube
Żydzi/fot. YouTube
REKLAMA

Polska znalazła się na pierwszym miejscu najbardziej antysemickich krajów według „badania” opublikowanego przez Ligę Antydefamacyjną (Anti-Defamation League – ADL), notując przy tym ogromny skok w górę. Na podium znalazły się jeszcze RPA i Ukraina, za podium rzucają się także w oczy Węgry. Szczególnie bawi metoda, według której ADL wyliczało skalę antysemityzmu.

ADL opublikowała ranking państw z odsetkiem społeczeństwa przedstawiającego „przejawy antysemickie”. Polska znalazła się na pierwszym miejscu z wynikiem 48 proc. To skok o 11 proc. w stosunku do badania z 2015 roku. Przebiliśmy w ten sposób RPA, które stabilnie zachowuje wynik 47 proc. Podium zamyka Ukraina z wynikiem 46 proc. (wzrost o 14 proc.).

REKLAMA

Za podium znalazły się Węgry, które także mają cyfrę „4” na początku. Przejawy antysemickie – według ADL – przejawia 42 proc. społeczeństwa, co jest wzrostem o 2 proc. w stosunku do poprzedniego badania.

Najmniej antysemicka jest Szwecja, gdzie tylko 4 proc. społeczeństwa uznano za antysemitów. Największy spadek antysemityzmu odnotowano zaś we Włoszech, które wcześniej miały wyniki 29 proc., zaś obecnie 18 proc.

Zabawne jest, jak oceniano skalę „przejawów antysemickich”. Przedstawiono tezy, na które trzeba było odpowiedzieć, czy są one zdaniem ankietowanego „prawdopodobnie prawdziwe” lub „prawdopodobnie fałszywe”. Ci, którzy odpowiadali na większość pytań pozytywnie, uznawani byli za przejawiających antysemityzm.

A jakie były to pytania? M.in. „Żydzi są bardziej lojalni wobec Izraela niż kraju, w którym żyją”, „Żydzi mają za dużo władzy w świecie biznesu”, „Ludzie nienawidzą Żydów z powodu sposobu ich zachowania”, „Żydzi mają za duży wpływ na rząd USA”, „Żydzi wciąż mówią za dużo o tym, co się wydarzyło im podczas holokaustu”.

Jak widać, pytania dotyczyły opinii człowieka o to, dlaczego jego zdaniem ludzie mogą mieć coś do Żydów, ale także były bardzo ogólne. Gdy ktoś ocenił, że może wynikać to z zachowania Żydów – choć jemu samemu te zachowania nie muszą przeszkadzać – zostawał oceniony jako antysemita. Zapewne nawet o tym nie wiedział.

W materiale przedstawiającym badanie wspomniano – jako przykład antysemityzmu na Węgrzech – banner przedstawiający Georga Sorosa z hasłem krytykującym masową migrację. „Haaretz” podkreślił, że Soros to „żydowski finansista”, co najwyraźniej ma sugerować, że krytyka tego człowieka i jego postulatów – jakiekolwiek by nie były – to antysemityzm.

A najzabawniejsze jest to, że niektórzy bardzo wezmą sobie do serca to zmanipulowane badanie.

Źródło: haaretz.com

REKLAMA