
– Powołano [w Sejmie] Zespół ds. Równouprawnienia Społeczności LGBT+. Czy jest taka potrzeba? – zapytała Janusza Korwina-Mikkego dziennikarka na sejmowym korytarzu. Poseł Konfederacji uważa, że takie ciało jest w polskim parlamencie zbyteczne.
– Nie, takiej potrzeby nie ma. Równouprawnienie istnieje i rozumiem, że chodzi o utrzymanie obecnego stanu rzeczy. – odpowiedział prezes partii KORWiN.
– No, podobno jest to bardzo dyskryminowana społeczność – wtrąciła dziennikarka TVP.
– Jeden „tfu-gej” nie może zawrzeć ślubu z drugim „tfu-gejem”, ale ja też nie mogę zawrzeć ślubu z „tfu-gejem”, a jestem hetero, w związku z czym nie ma tu żadnej dyskryminacji – stwierdził poseł.
Idąc tym tropem, warto zauważyć, że nikt nie odbiera osobom homoseksualnym prawa do zawierania małżeństwa. Każda lesbijka może wyjść za mężczyznę, hetero-, lub homoseksualnego. Tak samo każdy gej, może wziąć sobie za żonę heteryczkę lub lesbijkę.
Janusz Korwin-Mikke stwierdził żartobliwie, że najwyższa pora, by powstała „partia praw mężczyzn”.
Tok rozumowania prawidłowy💪
JKM:
– Jeden tfu😂 gej nie może zawrzeć ślubu z drugim tfu😂gejem, ale ja też nie mogę zawrzeć ślubu z tfu😂gejem, a jestem hetero, w związku z czym nie ma tu żadnej dyskryminacji💪😂
Materiał #WTyleWizji pic.twitter.com/JrNrWDlNO7— PikuśPOL 🇵🇱 📿 (@pikus_pol) November 22, 2019