Dzieci pobiły się o Banderę, a polskiego ucznia chciano wrobić w nacjonalizm. Sąd w całości oddalił zarzuty

Wizerunek Stepana Bandery na tle flagi UPA/fot. ilustracyjne/Fot. All-Ukrainian Union «Freedom», CC BY 3.0, Wikimedia Commons
Wizerunek Stepana Bandery na tle flagi UPA/fot. ilustracyjne/Fot. All-Ukrainian Union «Freedom», CC BY 3.0, Wikimedia Commons

Zarzuty wobec rodziców 10-letniego Maćka, oskarżonego przez szkołę o agresywną postawę wobec rówieśnika z Ukrainy i kierowanie nacjonalistycznych haseł, nie potwierdziły się. Sąd Rejonowy w Toruniu oddalił pozew i utrzymał pełnię władzy rodzicielskiej. Sprawą zajmowali się przedstawiciele Ordo Iuris.

Kilka miesięcy temu szerokim echem odbiła się sprawa polskiego ucznia, który zwrócił uwagę ukraińskiemu koledze, że w Polsce Stepan Bandera uważany jest za bandytę, a nie za bohatera.

Historia konfliktu sięga 2018 roku, kiedy Maciek przeniósł się do nowej szkoły – SP nr 10 w Toruniu. Między uczniami od początku wybuchł konflikt. Rodzice byli kilkukrotnie wzywani do szkoły, a dyrektorzy placówki zalecili, by żeby chłopcy trzymali się od siebie z daleka.

Spór mimo to narastał. Polski uczeń miał być wyzywany i opluwany przez Ukraińca za noszenie ubrań z nadrukami przedstawiającymi Żołnierzy Niezłomnych. W marcu br. doszło między chłopcami do bójki poza terenem szkoły.

Wychowawca klasy, do której uczęszczał Ukrainiec, postanowił w imieniu szkoły – przy braku sprzeciwu dyrekcji – zgłosić sprawę do sądu. Zawiadomiono o rzekomym propagowaniu przez Maćka nacjonalistycznych haseł oraz stosowaniu agresji wobec Ukraińca. W związku z powyższym, rodzicom groziło ograniczenie praw rodzicielskich.

Kontrolę w szkole przeprowadziło nawet Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy. Najpierw stwierdzono, że wystąpił konflikt na tle narodowościowym. Potem zmieniono wersję i uznano, że Maciek jest agresywny w stosunku do wielu rówieśników.

Sprawą od razu zainteresowała się organizacja Ordo Iuris. Rodzice Maćka wskazywali, że po bójce pomiędzy chłopakami nie mieli nawet możliwości przedstawić swojej wersji wydarzeń. Zostali poinformowani, że tłumaczyć będą się przed sądem.

Prezes Ordo Iuris, adwokat Jerzy Kwaśniewski, tak wówczas komentował sprawę: – Polska szkoła nie podjęła należytej współpracy z rodzicami w celu wyjaśnienia sprawy, pomimo licznych próśb rodziców Maćka o interwencję. Rzekome propagowanie nacjonalizmu przez ucznia – co zarzuciła mu szkoła – nie wykracza w żaden sposób poza treści wchodzące w zakres oficjalne obchodzonych w szkole uroczystości patriotycznych i prezentację faktów historycznych. Brak należytej reakcji szkoły doprowadził do eskalacji konfliktu i groźby niesłusznego ograniczenia władzy rodzicielskie.

I zapowiedział, że rodzice mogą w pełni liczyć na pomoc prawną ze strony organizacji. Wydarzeniem zainteresował się również Rzecznik Praw Dziecka, który opowiedział się przeciwko ograniczeniu władzy rodzicielskiej nad małoletnim.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe w całości potwierdziło, że rodzice w sposób właściwy wykonują władzę rodzicielską. Żadne z zachowań zarzucanych chłopcu przez szkołę nie znalazło potwierdzenia w przeprowadzonym postępowaniu dowodowym. Wskazano również, że między Maćkiem, a innymi ukraińskimi uczniami uczęszczającymi z nim do szkoły nie dochodzi do żadnych konfliktów.

Niniejsze postanowienie potwierdza, że szkoła, do której uczęszczał małoletni, nie udowodniła zarzutów, kierowanych do sądu wobec Maćka oraz jego rodziców. Personel szkoły, zamiast doprowadzić do rozwiązania konfliktu między dziećmi zdecydował się na skierowanie sprawy do sądu, jednostronnie i negatywnie charakteryzując małoletniego oraz jego rodziców. To z kolei poskutkowało wszczęciem postępowania o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Jako pełnomocnik rodziny jestem zadowolony, że sąd, Rzecznik Praw Dziecka i prokuratura nie ulegli medialnej presji, a postępowanie doprowadziło do potwierdzenia stanowiska zajmowanego od początku przez rodziców – skomentował decyzję sądu pełnomocnik rodziców, adw. Maciej Kryczka.

Źródło: ordoiuris.pl/NCzas.com

Reklama / Advertisement

5 KOMENTARZE

  1. wiadomo, nauczyciele przej stan w obronie czciciela Bandery , niz dziecka z rodziny patriotycznej .

  2. to teraz czekam na odebranie wladzy rodzicielskiej ukraincom jako ze propaguja i wpajaja maloletniemu klamstwo historyczne o podlozu nacjonalistycznym.

  3. Pewne grupy chcą żeby w Polsce było tak jak w Niemczech, żeby agresywne postawy „gości” i roszczeniowe zachowania były wspierane odgórnie. Po to żebyśmy za jakiś czas czuli się że żyjemy we wrogim nam otoczeniu. Polska i Polacy nie mają podstaw do poglądów rewizjonistycznych ! Nie muszą się wstydzić tak jak państwa kolonizatorskie czy wojenni agresorzy (2xNiemcy). Paradoksalnie to właśnie tej dumy się nam dziś zazdrości i obce grupy robią wiele by tą dumę złamać.

    Na miejscu Kuratorium Oświaty przyjrzał bym się tej szkole. Zmiana dyrekcji wydaje mi się konieczna.

    • i co z tego ze masz absolutna racje ….lat 30 stych 20 Wieku wlazimy w dupe nacjonalista a ukrolandu ….a efekty zieramy ,,GARSCIAMI,, ..BESTIALSKO PORDOWNYCH RODAKOW …wivat polska …prawda?

  4. „Polskiej ucznia”. Ała, ale to szczypie w oczy. Poważni dziennikarze, którzy nie potrafią w tytule odmienić przez przypadki xD

Comments are closed.