
22-letni obywatel Maroka został odesłany do swojego kraju za „udział w rebelii separatystów”. Sprawa przeszła przez wszystkie instancje sądowe i musi on opuścić Hiszpanię. Pozostaje problem co on na tych manifestacjach robił?
Do końca nie wiadomo, czy chodzi o wsparcie dla niepodległej Katalonii, czy może wykorzystanie ubiegłorocznych zamieszek do jakiegoś aktu chuligaństwa.
Młody obywatel Maroka był zatrzymany od 18 października w Centrum dla Cudzoziemców w Barcelonie. Skazany wcześniej na ekspulsję w stolicy Katalonii, odwołał się, ale Sąd Najwyższy w Madrycie podtrzymał wyrok w pierwszej instancji.
W wyroku jest mowa o udziale w rebelii i bucie, podobnie jak w przypadku skazanych na kary więzienia od 9 do 13 lat lokalnych polityków za ogłoszenie przez nich niepodległości Katalonii. Ciekawe, czy kiedy Katalonia wybije się na samodzielność, ów Marokańczyk dostanie jakiś order?
Hiszpania sięga czasami po środek ekspulsji ze swojego kraju obywateli Maroka i współpracuje w tym przedmiocie z Rabatem. Wyrzucenie kogoś za „rebelię” naruszającą integralność kraju, jest jednak nowością.
Źródło: Bladi.net