Tesco w Polsce zwija interes. Co się stanie z 350 sklepami?

Tesco, fot. C41n, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons
Tesco, fot. C41n, CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Popularna w Polsce sieć dyskontów – Tesco Polska pomału wychodzi z Polski. Od miesięcy zamyka się część sklepów, pracownicy są grupowo zwalniani. Mimo tych drastycznych ruchów centrala w Wielkiej Brytanii dalej nie jest zadowolona z efektów restrukturyzacji. Teraz do banku Barclays miała wpłynąć oferta na kupno Tesco Polska! Czy to już koniec brytyjskiego dyskontu w Polsce? 

Jak podaje portal wiadomoscihandlowe.pl, dni Tesco Polska są policzone. Portal podaje, że do brytyjskiego banku inwestycyjnego Barclays, który reprezentuje centralę Tesco, wpłynęła oferta kupna polskiego oddziału. Przypomnijmy, że polska spółka zarządza siecią prawie 350 sklepów.

Jak łatwo, zauważyć w brytyjskim dyskoncie od miesięcy trwa masowa wyprzedaż produktów, oraz nawet poszczególnych sklepów należących do Tesco Polska. Do UOKiK już wpływają oferty zakupu opuszczanych sklepów Tesco przez budowlany dyskont Leroy Merlin.

„Planowana koncentracja polega na nabyciu przez Leroy Merlin Inwestycje nieruchomości Tesco Polska położonych w trzech polskich miastach, wraz z budynkami i infrastrukturą oraz określonymi, powiązanymi z nieruchomościami prawami” – czytamy na portalu.

Według informacji brytyjskich mediów, Tesco Polska mimo ogromnej restrukturyzacji, nadal nie przynosi zamierzanych zysków. W związku z tym centrala ponoć zdecydowała się na sprzedaż Tesco Polska.

Zainteresowanie zakupem mają wyrażać głównie konkurencyjne sieci handlowe i fundusze inwestycyjne. Finalizacji transakcji ma dojść pod koniec trwającego roku finansowego, czyli w lutym 2020 roku.

Źródło: wiadomoscihandlowe.pl

Reklama / Advertisement

3 KOMENTARZE

  1. Tesco jest za wielkie, ma syfiasty towar, mało ludzi na kasach i najgorsze to te kasy samoobsługowe.
    Ja mam obok siebie Tesko i Biedronę i wolę iść do biedrony

  2. A w zamian nic nie powstanie, bo Polacy zamiast pracować, wolą się bawić w bandyterkę – czyli rabowanie ciężko pracujących ludzi. Bandyci tylko siedzą w urzędach i przeszkadzają albo siedzą na zasiłkach i głosują na PiS. Ileż można pracować na tych darmozjadów, naprawdę ludzie co wy robicie? Oni będą głosować na PiS dopóki wy będziecie na nich pracować. Są oczywiście szpiedzy w szeregach bandytów którzy wiedzą na czym to wszystko polega (połknęli czerwoną pigułkę), ale to są wyjątki, takich ludzi jest naprawdę niewiele. Ci bandyci to są ludzie zdemoralizowani do szpiku kości – ale jaka partia takie społeczeństwo.

Comments are closed.