
Premier Mateusz Morawiecki przyznał się, że „nie czytał w szczegółach” raportu na temat Mariana Banasia. Pochwalił natomiast szefa NIK za to, że „przyczynił się bardzo do usprawnienia systemu finansowego”.
– Pan Marian Banaś przyczynił się bardzo do usprawnienia systemu finansowego. Ja nie czytałem w szczegółach raportu, który został przygotowany przez CBA, w ten weekend mam zaplanowane to przeczytać. Jak będę miał wyrobiony pogląd w tej kwestii, to będę mógł coś więcej powiedzieć – powiedział Mateusz Morawiecki.
– Jeżeli ten raport będzie niekorzystny, być może zadzwonię do prezesa – dodał premier.
CBA zakończyło kontrolę oświadczeń majątkowych Mariana Banasia 16 października. Postępowanie obejmowało oświadczenia za okres 2015-2019 r. Trwało ono od 16 kwietnia, czyli pół roku.
Jak podaje RMF FM, kontrola wykazała co najmniej dwie nieprawidłowości dotyczące kwestii skarbowych. Wątpliwości dotyczą niejasnego sposobu rozliczania podatków przez szefa NIK.
„Obecnie prowadzone są czynności pokontrolne określone w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, w ramach których m. in. kontrolowany może złożyć zastrzeżenia do protokołu kontroli. Do chwili zakończenia czynności CBA nie informuje o wynikach postępowania” – czytamy w komunikacie CBA.
O Banasiu zrobiło się głośno po materiale „Superwizjera”. W reportażu ujawniono, że do oświadczenia majątkowego wpisał kamienicę na krakowskim Podgórzu. Jak się okazało, znajdował się tam pensjonat oferujący gościom „pokoje na godziny”.
W wyniku afery zadeklarował, że kamienicę sprzeda. Nabywcą miał być 30-letni Dawid O., który prowadził pensjonat w kamienicy ministra. Ponadto samą kamienicę Banaś miał otrzymać od byłego żołnierza Armii Krajowej.
Źródło: rmf24.pl