Iracki minister obrony ubogaca Szwecję. W Bagdadzie rządzi armią, a w Sztokholmie bierze „socjal”

MON Iraku Fot. Wikimedia
REKLAMA

Obecny minister obrony Iraku był w Szwecji uchodźcą i mieszkał tam pod innym nazwiskiem. Jako biedy imigrant otrzymywał pomoc socjalną na dzieci i na mieszkanie, ale po powrocie do Iraku tego nie zgłosił.

Najah al-Shammari ma nadal zameldowanie na przedmieściach Sztokholmu w Vårby, obywatelstwo szwedzkie i „dodatek” do ministerialnej w postaci szwedzkiego „socjalu”.

REKLAMA

Najah al-Shammari w rzeczywistości mieszka od 2009 roku już nie w Sztokholmie, ale w Bagdadzie, gdzie jest ministrem obrony. W Szwecji jest jednak nadal zarejestrowany jako azylant polityczny. W 2015 roku otrzymał obywatelstwo tego kraju i się go nie zrzekł.

Według szwedzkiej gazety Expressen al-Shammari i jego żona zaleźli się na liście osób podejrzewanych o naciąganie szwedzkich podatników przez urzędy kontrolne. Co ciekawe, iracki minister w Szwecji używający nazwiska AL-Adeli twierdził, że ma problemy z pamięcią, które uniemożliwiają mu pracę i dostawał w związku z tym zasiłek chorobowy.

Al-Shammari jest byłym generałem armii irackiej za czasów Saddama Husseina. Studia wojskowe ukończył w 1987 r. Podwójne obywatelstwo jest dozwolone w Iraku, ale zgodnie z konstytucją osoby na czołowych stanowiskach ministerialnych są zobowiązane do zrzeczenia się obywatelstwa drugiego kraju.

Rodzina ministra twierdzi, że przyjeżdża co roku do Szwecji na tydzień, a ich dzieci mają uczęszczać do ​​prywatnej szkoły w Sztokholmie. Obecny minister miał też mieć w Szwecji kłopoty z prawem. Wygląda na to, że „demokracja” w Iraku oparta jest na dość kruchych podstawach. Być może w stabilność systemu nie wierzą nawet członkowie rządu, którzy na wszelki wypadek wolą pozostawać także… Szwedami.

Źródło: FL24

REKLAMA