Profesor z Harvardu obala mit superfoods. „Olej kokosowy to czysta trucizna”

fot. Pixabay
REKLAMA

Olej kokosowy sprzedawany jest w sklepach jako superfood. Jego właściwości mogą być jednak zgubne dla naszego organizmu.

W ubiegłym roku olej kokosowy wzięło pod lupę Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne. Naukowcy wykryli w nim wówczas szkodliwe tłuszcze nasycone.

REKLAMA

Wskazywali, że podnoszą one poziom złego cholesterolu, ale także zwiększają ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. W tym roku olejem kokosowym zajęła się prof. Karin Michels z Uniwersytetu Harvarda, która ostrzega, że produkt ten jest niezdrowy, ale posuwa się o krok dalej – nazywa go „czystą trucizną” i „jednym z najgorszych produktów, jakie można jeść”.

W swoich badaniach wykazuje, że olej kokosowy jest gorszy od smalcu, czy masła. Zawiera bowiem same tłuszcza nasycone, które mogą zatykać tętnice wieńcowe, co jest najczęstszą przyczyną zawału. Jako alternatywę zaleca oliwę z oliwek lub olej rzepakowy, zawierające dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych. Równie dobry dla organizmu jest – według niej – olej lniany bogaty w kwasy omega-3, choć nie w przypadku gotowania czy smażenia.

Prof. Karin Michels obala też mit dotyczący innych superfoods, jak coraz popularniejsze nasiona chia czy jagody acai. Jak podkreśla, zawarte w nich składniki odżywcze można znaleźć w znacznie bardziej pewnych, przebadanych i łatwo dostępnych w Polsce warzywach i owocach: marchewce, czereśniach, morelach czy wiśniach.

Źródło: businessinsider.com.pl

REKLAMA