
Robert Biedroń bardzo szybko zaczął kreować się w mediach na kandydata Lewicy w wyborach prezydenckich. Tymczasem okazuje się, że może zostać zastąpiony politykiem z Partii Razem.
Grzegorz Napieralski pomimo swojej zmiennopartyjności ma wciąż dobre kontakty z Lewicą. Teraz co prawda jest w PO-KO, ale swego czasu był nawet szefem SLD.
Polityk uważa, że Robert Biedroń może nie zostać wystawiony przez Lewicę w wyborach prezydenckich. Według Napieralskiego jest co najmniej jedna rzecz, w której wygrywa z nim Adrian Zandberg z Razem.
– Biedroń przegrywa z Zandbergiem jednym: jest w Brukseli, a on w Warszawie, więc ma więcej możliwości do promowania się – stwierdził w rozmowie z Michałem Rachoniem w programie „Jedziemy” TVP Info.
Wyborcy Biedronia będą mogli się czuć podwójnie oszukani, jeśli ich guru rzeczywiście nie wystartuje. Biedroń najpierw obiecał im, że zrezygnuje z mandatu unioposła, aby wejść do Sejmu, ale po drodze się rozmyślił. Zamiast na posła miał startować na prezydenta. Teraz wiele wskazuje na to, że i tutaj będzie zmuszony się wycofać.
Źródło: TVP INFO