Sommer wyzywa Sumlińskiego na pojedynek! W tle książka „Powrót do Jedwabnego” [VIDEO]

Tomasz Sommer i Wojciech Sumliński (kolaż) / Fot. PAP
Tomasz Sommer i Wojciech Sumliński (kolaż) / Fot. PAP

Dziennikarz Wojciech Sumliński zapowiedział pozew m.in. przeciwko „Najwyższemu Czasowi!” za „próbę dyskredytowania książki” i „niemoralne oszczerstwa”. W odpowiedzi Tomasz Sommer zaprosił autora do debaty w telewizji NCzasTV.

Sprawa dotyczy książki „Powrót do Jedwabnego” autorstwa Sumlińskiego, dr Ewy Kurek i Tomasza Budzyńskiego. Sumliński twierdzi, że książka została poddana cenzurze. Jako przykład podaje m.in. odwołane spotkanie promocyjne w warszawskim klubie Park.

Do spotkania miało dość w poniedziałek o godzinie 18, ale według relacji Sumlińskiego kilka godzin wcześniej zostało ono odwołane z powodu nacisków m.in. Gminy Żydowskiej. Mimo to w mediach społecznościowych kolportowano informację, że spotkanie się odbędzie. Kilkaset osób pojawiło się pod klubem i pocałowało klamkę. Wtedy odbyło się spontaniczne zgromadzenie, na którym sugerowano cenzurę.

Klub Park to jednak nie jedyne miejsce, które odwołało spotkanie autorskie. Najpierw planowano je zorganizować w centrum kultury przy ul. Dewajtis, następnie w Domu Pielgrzyma Amicus przy Placu Wilsona, a jeszcze później w Centrum Konferencyjnym Kopernika. Za każdym razem Sumliński ogłaszał miejsce i termin, a po kilku(nastu) godzinach informował, że jednak został z tego miejsca przepędzony – z powodu nacisków z zewnątrz.

Ostatecznie spotkanie bez żadnych zakłóceń odbyło się w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal.

W tym momencie powstaje pytanie, czy rzeczywiście książka poddawana jest tak wielkiej cenzurze, czy jednak działania są sprawnie wykreowane w celach promocyjnych i zwiększenia sprzedaży. Książkę można bowiem bez przeszkód kupić w różnych księgarniach – tu mowy o cenzurze nie ma.

Wydarzeniom został poświęcony jeden z programów w telewizji NCzasTV. Tomasz Sommer przekonywał, że dziwi się tak wielkiemu zamieszaniu szczególnie, że w książce jest jedynie zawarta kompilacja starych informacji. – Książka ‚Powrót do Jedwabnego’ nic nowego do tematu nie wnosi (…) Powtórzone są pewne rzeczy, które zostały dawno ustalone – mówił.

Dziennikarz Jan Piński wprost sugeruje, że o żadnej cenzurze nie ma mowy, a działania zaplanowane są tak, by zrobić szum wokół książki. O wydarzeniach sprzed klubu Parku mówi: – To nie była żadna demonstracja. To była prowokacja Wojtka (Sumlińskiego – red.). On jest świetnym animatorem, genialnym psychologiem, o bardzo dużym stopniu cynizmu.

W odpowiedzi na te słowa oraz program w NCzasTV Sumliński zapowiedział pozew sądowy. „Wobec żałosnej próby dyskredytowania książki Powrót do Jedwabnego i niemoralnych oszczerstw kierowanych w moją stronę w wywiadzie T. Sommera i J. Pińskiego w TV Najwyższy Czas – sprawę kierujemy do Sądu” – napisał na Twitterze (pisownia oryginalna).

Tomasz Sommer zaprosił Sumlińskiego do NCzasTV na debatę o książce. „Wojciech Sumliński chce mnie pozywać, bo skrytykowałem jego książkę o Jedwabnem, która, mimo głośnych zapowiedzi o ogłoszeniu „prawdy o Jedwabnem” jest zwykłą kompilacją i publicystyką. Jeśli ma odwagę o tym podyskutować to zapraszam w dowolnym czasie do NCz TV” – napisał.

Na te zaproszenie Sumliński na razie nie odpowiedział. Wcześniej jednak redaktor Piński zapytał, czy autor „Powrotu do Jedwabnego” do takiej debaty by stanął. „Pytanie czy ty masz dość odwagi, aby publicznie się ze mną zmierzyć na argumenty?” – zapytał. „Owszem, w Sądzie” – odpowiedział.

„Czekam więc na pozew. Ale nie będziemy gadać tylko w sądzie, ale też publicznie. Twoja bezczelność i cynizm zostanie w końcu obnażona” – to z kolei reakcja Pińskiego na odpowiedź Sumlińskiego.

Reklama / Advertisement

10 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawa sprawa… Jeśli wyjdzie ,że Wojtek Sumliński jest tak zakłamany i tak manipuluje to oznacza ,że Tomasz Gryguć ma rację.

  2. Proszę o link do wypisania się ze subskrypcji tego kanału.

  3. Jan Piński w tym wywiadzie nie wygląda na wiarygodnego.
    Poza przypuszczeniami nie ma nic a to chyba trochę za mało, żeby posądzać Sumlińskiego o tak niskie pobudki.
    A o Jedwabnym nie dość pisania.
    Nie rozumiem tej postawy pana Pińskiego.

  4. Panowie, to wy jesteście mało wiarygodni . I wy prawice chcecie budować , nawzajem się atakując.
    Cynizm od was bije . Gmina Żydowska blokowała .

  5. Pan Sumliński nie miał powodów kłamać i manipulować w sprawie nieudanych spotkań. W końcu to łatwo sprawdzić.

  6. Krytyka polega na tym, żeby odnosić się do omawianej treści, cytować i zbijać tezy autora, podważać nieprawdziwe wypowiedzi autora. Tutaj mamy krytykę ad personam i wspólne pianie, że „nic tam nie ma”. To o wiele za mało, żeby uznać taką krytykę za rzetelną i sensowną. Jesteście panowie po prostu niewiarygodni. Chociaż styl pisarski Wojciecha Sumlińskiego też do końca nie jest satysfakcjonujący (nazbyt osobisty i barokowy). Lecz, kto nie przeczyta, ten nie oceni.

  7. Wyglada na to, ze pan Sumliński napisał książke, na napisanie której nie uzyskał pozwolenia od pana Sommera.

  8. Tomasz ’40 tysiecy stron’ Sommer poucza, jak pisze sie prace naukowe – przytoczyc fakty, pokierowac do hipotezy. Jednak sam zachowal sie jak prostak, bo po doglebnej 2,5 godzinnej analizie ksiazki, stwierdzil, ze w ksiazce nie ma nic i basta, bo on ‚kwity’ analizuje od dwoch lat i w ogole Sumlinski to jest cynik, bo chcial sie zabic, a mu nie wyszlo. No klasa prosze pana naukowca!

Comments are closed.