Korwin-Mikke ostro o wydatkach na wojsko. „Zwiększyć, ale na szkolenie ludzi a nie ratowanie przemysłu zbrojeniowego i łapówki”

Janusz Korwin-Mikke / Fot. YouTube/NCzasTV
Janusz Korwin-Mikke / Fot. YouTube/NCzasTV

Poseł Konfederacji Janusz Korwin-Mikke w ostrych słowach odniósł się do budowy okrętu ORP Ślązak. Przypomniał, że koszt to 1,2 mld zł przez 18 lat.

Lider Konfederacji zwrócił uwagę, że „budowa okrętu ORP Ślązak, który początkowo miał być korwetą, trwała 18 lat i kosztowała nas 1,2 mld zł”.

Od początku domagam się zwiększenia o połowę wydatków na wojsko (i policję), ale oczywiście, będą to wydatki na szkolenie ludzi, na zwiększenie armii, i zakup nowoczesnego sprzętu potrzebnemu komandosom – a nie wydawanie miliardów na pływające i czołgające się żelazne trumny, budowane po to, by ratować przemysł zbrojeniowy (i by zamawiający brali za to sute łapówki!) – napisał na Facebooku Janusz Korwin-Mikke.

Będziemy kupowali jak najlepszy i jak najtańszy sprzęt z całego świata – a jeśli polski przemysł nie umie wyprodukować lepszego sprzętu niż konkurencja, to niech zajmie się hodowlą kalafiorów – dodał poseł Korwin-Mikke i zaznaczył, że „mamy dbać o polskiego żołnierza – a nie o rzekome ‚dobro przemysłu'”.

Pierwotnie stworzenie okrętu miało trwać pięć lat.

Reklama / Advertisement

2 KOMENTARZE

  1. JKM się kompromituje, przecież aby wyhodować kalafiory to trzeba się na tym znać. Kolejny znawca twierdzący, że rolnik śpi a w polu samo rośnie. Spać to można w sejmie, co ma być uchwalone to i tak uchwalą, nie trzeba nic robić a dieta poselska sama wpływa na konto! No bo zwyczajnie się należy jak psu pełna miska.

  2. Ale dobro polskiego żołnierza to właśnie kupno polskiego uzbrojenia.
    To proste, potrzebujemy rakiet, ktore dolecą do moskwy, wiednia, i paryża.
    Taka rakieta jest możliwa do wyprodukowania w Polsce. Ale musi być zamówienie. Jak działa np. Kickstarter? Ludzie zamawiaja i mają cenę niższą albo w ogóle mają produkt, który normalnie by nie powstał.

    Korwin się myli. Jeśli wojsko zamówi w Polsce jeden czołg to nas wyśmieją, jak zamówi 100 czołgów rocznie przez 5 lat to będzie inna rozmowa i inne ceny. A czołgi i artyleria niestety jest nam potrzebna a nie statki bałtyckie (co najwyżej okręty podwodne). Wszystkiego nie da się zrobić gromem i specialsami. Potrzebna jest kasa i to nie o połowę ale taka kasa jak bysmy się szykowali do wojny! Dziś mamy listopad 2019. Idę o zakład, że jesli dziś zamówimy uzbrojenie to i tak połowa nie dotrze na czas. Już w 1920 roku zamawialiśmy na wolnym rynku broń. Gdyby nie Węgrzy przegralibyśmy Polskę. Korwin nie ma racji, choc rozumiem, że walczy z korupcją.

Comments are closed.