Wiatraki przed sądem. Francuski trybunał zgodził się osądzić ich szkodliwość dla dwójki mieszkańców

Farma wiatrowa fot. pixabay.com
Farma wiatrowa fot. pixabay.com
REKLAMA

Precedensowa sprawa toczy się przed sądem w Castres, który rozpatruje skargę małżeństwa obywateli Belgii na uboczne skutki i uciążliwości związane z turbinami wiatrowymi. Twierdzą oni, że zlokalizowany 700 m od ich domu we Francji wiatrak jest przyczyną wielu ich dolegliwości.

Sąd bada w powództwie cywilnym skargę jako możliwość „uciążliwego sąsiedztwa”. Adwokat Belgów, Alice Terrasse zażądała w ich imieniu odszkodowania w wysokości 350 000 euro. Pozwanym jest właściciel wiatraków – firma 3D Énergies.

REKLAMA

Wyrok zapadnie 16 stycznia 2020 r., ale ta sprawa budzi duże zainteresowanie zarówno zwolenników energii wiatrowej, którzy uważają, że nie niesie ona żadnych skutków ubocznych, jak i przeciwników, którzy wiatraki krytykują także jako finansowy „przekręt” stulecia.

Christel i Luc Fockaert przeprowadzili się do Francji do miejscowości Fonrtieu w departamencie Tarn, gdzie kupili dom, w 2004 roku. W 2015 r. pojawił się w pobliżu wiatrak i zaczęły się ich kłopoty zdrowotne. Dom przy okazji zacznie stracił na wartości.

Firma 3D Énergies argumentuje, że nie ma związku przyczynowego między domniemaną szkodą, a funkcjonowaniem farmy wiatrowej. Zainstalowała ona sześć turbin wiatrowych, z których najbliższa znajduje się rzeczywiście 700 metrów od domu powodów, ale jak tłumaczy firma, jest to odległość zgodna z francuskimi przepisami.

Belgowie tymczasem twierdzą, że od tego czasu zaczęli odczuwać bóle i zawroty głowy, a stan ich zdrowia się pogorszył. Pracujący w ogrodzie Luc Fockaert miał nawet stracić przytomność. Kiedy się przeprowadzili, ich zdrowie wróciło do normy.

Pani adwokat Terrasse przedstawiła w sądzie zacytowała dwie ekspertyzy – medyczną i sonometryczną (pomiary infradźwięków), które według niej pokazują korelację i wskazują, że to „farma wiatrowa jest źródłem uciążliwości” jej klientów.

Tymczasem druga strona zaprzecza wynikom raportów z Akademii Medycznej i Narodowej Agencji Ochrony Środowiska i twierdzi, że „na tym etapie badań naukowych i technicznych nie można dowieść, że infradźwięki i przywoływane przez powodów zaburzenia są powiązane”. Ich zdaniem może to być po prostu wynik „stresu spowodowanego widokiem turbin wiatrowych po wycięciu okolicznego lasu”.

Źródło: Ouest France

REKLAMA