
W piątkowe popołudnie, w jednym z hosteli Lublina, znaleziono ciało 10-letniego chłopca. Dziecko prawdopodobnie zostało uduszone. Główną podejrzaną jest matka 10-latka, która uciekła z miejsca zdarzenia.
W piątek, w okolicach popołudnia, do pokoju w jednym z hosteli w Lublinie, weszła sprzątaczka. Kobieta zobaczyła, że na łóżku wciąż leży chłopiec, mimo, że pokój powinien być już pusty.
Gdy podeszła do dziecka, to okazało się, że się ono nie rusza. Wezwano ambulans, ale nic już się nie dało zrobić. Chłopiec był martwy w momencie, w którym został znaleziony, ale sprzątaczka była w zbyt dużym szoku, by to zauważyć.
Biegli uważają, że 10-latek został uduszony. Główną podejrzaną jest jego matka, która uciekła z miejsca zdarzenia. Kobieta wciąż nie została pochwycona przez policję.
Choć nie jest to jeszcze potwierdzona informacja, to kobietą tą jest prawdopodobnie Monika S. czyli była szefowa Bractwa Miłosierdzia im. św. Brata Alberta, która okradła bractwo na kwotę 200 tys. złotych.
Źródło: Fakt.pl