Awantura na Targach Książki Historycznej. Atak feministek na Michalkiewicza [VIDEO]

Fot.: YouTube Dominik Cwikła
Fot.: YouTube Dominik Cwikła

Do protestów feministek doszło w trakcie Targów Książki Historycznej. Poszło o obecność Stanisława Michalkiewicza, którzy opublikował dane kobiety, która go pozwała.

W trakcie sobotnich Targów Książki Historycznej grupka feministek zorganizowała protest przed wejściem do Arkad Kubickiego Zamku Królewskiego w Warszawie.

Druga grupa protestowała w środku.

Powodem protestu była obecność na targach Stanisława Michalkiewicza. Popularny publicysta opublikował bowiem dane kobiety, która go pozwała i zaocznie wygrała proces o zniesławienie.

Okazało się, że pozywającą jest kobieta, która twierdzi, iż padła ofiarą księdza pedofila. Strajk Kobiet (organizatorki Czarnych Marszy) uznały, iż publikacja jej danych to zemsta publicysty, który przegrał proces.

Sam Michalkiewicz broni się, że podał dane kobiety, która została jego wierzycielką w wyniku procesu, o którym nie był poinformowany. Z kolei w komentarzu nt. oskarżeń wobec księdza nie podał danych kobiety, a jedynie pseudonim „Kasia” jaki był stosowany przy opisie sprawy w mediach.

Po interwencji policji feministki na chwilę odpuściły, by wrócić godzinę później, jednak ochrona skutecznie je wyprowadziła.

Stanisław Michalkiewicz będzie obecny na stoisku 69 również w niedzielę, ostatnim dniu Targów Książki Historycznej, od godziny 14:00.

Źródło: Najwyższy Czas TV

Reklama / Advertisement

35 KOMENTARZE

  1. Pan Michalkiewicz zrobił słaby rekonesans odnośnie sprawy pani Katarzyny. Oglądałem wywiad z nim i podał w nim dwa fałszywe stwierdzenia a mianowicie: 1. Że niski wyrok dla Romana B. świadczy o tym że on nie zgwałcił Kasi a jedynie współżył z nieletnią. 2. Twierdzenie że Kasia funkcjonowała przez dwa lata a potem dopiero złożyła sprawę.; Zajmę się najpierw twierdzeniem numer 1. Jak wiemy początkowo Roman B. został skazany na 8 lat zaś potem wyrok zredukowano do 4 lat. Dlaczego? 1. Biegli psychiatrzy badający Romana B. stwierdzili u niego ograniczoną w stopniu znacznym poczytalność w zakresie pokierowania swoim postępowaniem – oznacza to że ksiądz rozumiał że popełnia przestępstwo ale w ograniczonym stopni kierował swoim zachowaniem. 2. Stało się tak bo stwierdzono u Roman B. pedofilię preferencyjną (ukierunkowanie popędu seksualnego wyłącznie na dzieci) i nieprawidłową osobowość (w kierunku dyssocjalnym). Zdiagnozowano przy tym że pedofilia Romana B. miała takie nasilenie że u niego ograniczała znacznie możliwość kontroli swojego zachowania tempor criminis. 3. W związku z z tym Roman B. ostatecznie trafił na oddział psychiatryczny więziennego szpitala gdzie miał być poddany leczeniu (odbywanie kary w tzw. systemie terapeutycznym). 4. Maksymalna kara za gwałt to 15 lat. Co z tego wynika? Ano to że Roman B. nie mógłby być skazany na te 25 lat czy nawet na 15 lat jak pan Michalkiewicz powiedział w wywiadzie bo miał ograniczoną poczytalność – tz. mógł odpowiadać za swój czyn ale sąd winien zastosować złagodzenia kary z racji nasilenia pedofilii oskarżonego. Tak więc 8 lat było adekwatne 4 lata cóż nie będę komentować wyroku sądu bo nie znam intencji. Natomiast z powyższego wynika że nie chodziło o wkładanie ręki pod spódnicę tylko o gwałty i przetrzymywanie. A wyrok był po prostu wyrazem ekspertyzy psychiatrycznej. Oczywiście gdybym ja był sędzią możliwe że skazałbym Romana B. na więcej z racji tego że wielokrotnie skrzywdził tą dziewczynkę a poza tym takie osoby jak on wymagają wieloletniego leczenia a ich terapia jest skomplikowana. Teraz stwierdzenia 2. Otóż u Kasi po tych przeżyciach zdiagnozowano depresję psychotyczną (min. okaleczała się) i była wielokrotnie hospitalizowana psychiatryczne a przebywając w szpitalu nie miała możliwości wniesienia sprawy. Ponad to rodzice Kasi byli alkoholikami i kiedy wróciła oddali ją do domu dziecka i zupełnie nie obchodził ich jej los. Tak więc to dowód że rodzina tej dziewczyny była do tego stopnia zła że nie Roman B. mógł gwałcić ich córkę a ich i tak to nie obchodziło (zapewniam że tacy rodzice istnieją). To tyle w temacie Kasi natomiast zachowanie tych feministek jest nielegalne i powinny zostać ukarane bo bez względu na to ile zła wyrządził Kasi pan Michalkiewicz to sąd jest od wymierzania sprawiedliwości a nie banda agresywnych feministek.

    • Trafnie, krótko i na temat, bardzo dobry tekst. No cóż pan Redaktor zrobił rozpoznanie walką i stracił drobne 190 tys.

    • Do kolegi rozsądny,
      Czy możesz podać źródło zamieszczonych przez ciebie informacji? Proces nie był jawny a ty dysponujesz wiedzą nie znaną opinii publicznej.

      • Z książki Justyny Kopińskiej „Z nienawiści do kobiet”. Reportaż o tytule Ksiądz pedofil odprawia dalej. Tam wyraźnie pisze co stwierdzili biegli.

      • Mimo wszystko lepiej się wymądrzyć niż wygłupić (taka subtelna aluzja). Ale jeszcze gorzej jest podawać wyssane z palca rewelacje (to mniej subtelna aluzja).

    • publicznie znany był jedynie fakt postępowania w takiej a takiej sprawie. Bez szczegółów, bez danych osobistych, bez niezbitych ustaleń prokuratury. Nie negując żadnego z faktów z pana opinii uważam, że publicysta w takiej konkretnej sytuacji ma prawo wykorzystania znanego mu zdarzenia do opisywanie, wnioskowania i wydawania opinii zgodnej z własnymi przekonaniami, doświadczeniem życiowym i poglądami.
      Co innego gdyby swoje wizje przypisywał konkretnej, znanej z imienia i nazwiska osobie, czy np. naruszyłby jej dobra osobiste.

      • No nie tak do końca prawda. Zostało ujawnione wiele więcej, chociażby zdjęcie pokrzywdzonej jej prawdziwe imię i nazwisko w wydaniu gazety „Fakt” sprzed paru lat.
        W internecie podano również cytaty z artykułu w gazecie, nie pamiętam akurat której, być może GW? Wynikało z nich, że ksiądz będący sprawcą po odbyciu części kary więzienia powrócił do Zgromadzenia Zakonnego i przebywał w wśród księży emerytów. Po nagłośnieniu przez dziennikarkę, księdza w końcu suspendowano.
        Zastanawiające jest, że dane personalne przestępcy skutecznie utajniono a dane ofiary rozgłoszono publicznie.

    • Czyli jednak wychodzi na to, że red Michalkiewicz:
      1. Podał dane gwałconej dziewczynki
      2. Porównał zadośćuczynienie za gwałt dziewczynki do zarobów prostytutek twierdząc, że niejedna kurtyzana by tak chciała
      i tego gościa broni Tomek Sommer, który niebawem usunie ten post.

  2. Winnym gwałtu był prawomocnie skazany ksiądz. Winnym zaniedbania byli rodzice dziewczynki. Dlaczego feministki nie koczują pod domem rodziców dziewczyny ani pod miejscem zamieszkania skazanego za pedofilie księdza?

    • Z wiedzy dostępnej publicznie, ów ksiądz został w końcu suspendowany i jest już byłem księdzem. Ten pan, jak podawano opuścił granice Polski. Co do rodziców to w pełni zgoda, chociaż z nich nikt nie wyciśnie choćby złamanego grosza.

      • Pani Kasia czyta te komentarze. Tak jak kilkaset tysięcy osób. Jakoś na swoim blogu unika tematów trudnych. Dlaczego feministki nie grilują jej rodziców? Rodzeństwa? Dlaczego nie ścigają księdza, który ją skrzywdził?

        Dziwna taka cisza w tych tematach….. Jakby zmowa, żeby nie poruszać tematu.

        Czemu?

  3. Gwałcił dziewczynkę przez wiele lat. Kiedy zaszła w ciążę zaprowadził do znajomej lekarz gin. która wykonała aborcję. Kościół w Polsce jest bogaty opłacił wszystko a nawet jeszcze więcej!

    • Dlaczego ta Pani lekarz, która zabiła człowieka, nie siedzi w więzieniu? Gdzie są feministki?

    • Kościół nie ma żadnych własnych pieniędzy.
      Są tylko pieniądze wiernych, które oni dają na działalność Kościoła.

      • Niestety tak nie jest (ze szkodą dla Kościoła i wiernych, na opinii których mu nie zależy tak bardzo). Kościół na skutek dilu/ustawy z 1997 roku otrzymał spore dobra, z których czerpie dochody. Stąd zresztą lewackie lobby kościelne nie oglądając się na rzesze wiernych wprowadza kościół polski w korkociąg , po którym nastąpi taki finał jak z kościołami zachodnimi,

    • ad „Obserwator” : czy ty aby nie „obsrywator” w istocie?

  4. Panie pseudo rozsądny. W prawicowym świecie pedofil dostałby sprawiedliwy surowy wyrok. W obecnym lewackim świecie zboczenie staje się usprawiedliwieniem do uniknięcia lub obniżenia kary.

    • A czy ja napisałem że pochwalam karę 4 lat? Wyraźnie powiedziałem że dałbym mu więcej. Zgadzam się z decyzją sądu tylko w kwestii umieszczenia Romana B. w tzw. systemie terapeutycznym odbywania kary. Pedofilię można i trzeba leczyć. Więc w prawicowym świecie on też winien trafić do systemu terapeutycznego. Natomiast kwestia tak łagodnej kary to skandal.

    • Dodam jeszcze tylko że rzadko kiedy zdarza się by pedofil miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym. Najczęściej ci sprawcy są w pełni poczytalni.

  5. Czyli dla feministek ksiądz jest usprawiedliwiony bo jest psychicznie chory / zboczony. Rodzice są usprawiedliwieni bo są alkoholikami więc też są chorzy. Winny jest ten który jest zdrowy nazywa rzeczy po imieniu i może zostać ograbiony.

    • Oczywistą oczywistością jest fakt, że jedyną winną osobą jest ofiara, raz że dała się zgwałcić , a dwa że oskarżyła sługę Bożego i tym samym kościół przenajświętszy i tym samym Pana Boga.
      Na dodatek ośmieliła się pozwać zgromadzenie zakonne, w którym działał ów wielebny, o odszkodowanie.
      Jak postępować z niegodziwymi osobami pokazują wyznawcy islamu, ot karą jest ukamienowanie.
      Jedyny ZDROWY głos wołającego. na pustyni, jak Jan Chrzciciel, został spostponowany i niesprawiedliwie ukarany. Czy tak ma wyglądać sprawiedliwość w „tym kraju”?

    • Ksiądz nie jest usprawiedliwiony. To że działał w warunkach ograniczonej poczytalności nie znaczy że był niepoczytalny = niewinny. On jest winny a kwestia ograniczonej poczytności powinna w mojej opinii w tym konkretnym przypadku mieć znaczenie tylko przy wysłaniu go do systemu terapeutycznego odbywania kary. Ale to jest moja prywatna opinia sąd zdecydował inaczej.

  6. Może Warszawski Strajk Mężczyzn powinien zażądać usunięcia z targów stoiska Krytyki Politycznej itp jako ideowych spadkobierców przestępczych ideologii. Jak napisał Davila, musimy nauczyć się używać broni przeciwnika – jednak z należytym obrzydzeniam. Ten film przedstawia rozwydrzone biurwy I matki 500+. Mają za dużo praw I przywilejów. Stąd ta agresja, plugawy język I poczucie bezkarności.

  7. Pani z tego zdjęcia potwierdza wszystkie nieprawdziwe i oszczercze stereotypy na temat feministek. :D

  8. Do sądu rodzinnego ta furiatke za narażanie dziecka podczas tej manifestacji. Byli zimno a ta wariatka przez pół godziny się produkowała. A biedny dzieciak nie wiedział o co chodzi….

  9. Podsumuję moje źródło aby nikt nie miał wątpliwości że sobie tych informacji nie zmyśliłem. Pochodzą one z książki Justyny Kopińskiej „Z nienawiści do kobiet”, a konkretnie z jednego z zawartych tam reportaży „Pedofil odprawia dalej”. Podałem tylko suche fakty bez opinii dziennikarki.
    Prywatnie natomiast uważam że kara jaką otrzymał Roman B. była zbyt niska w stosunku do czynów, których się dopuścił. Co do ekspertyzy biegłych mogę powiedzieć że to się rzadko zdarza by pedofil miał ograniczoną poczytalność w stopniu znacznym – najczęściej ci sprawcy są w pełni poczytalni. Nie wypowiem się kategorycznie na ten temat bo nie badałem księdza B. Ograniczoną poczytalność orzeka się najczęściej w przypadkach gdy sprawca jest upośledzony umysłowo albo gdy występuje u niego uszkodzenie centralnego układu nerwowego. B. na pewno upośledzony nie był ale możliwe że za takim nasileniem pedofilii kryło się uszkodzenie CUN. Wówczas wniosek o ograniczonej poczytalności byłby zasadny. Co do wysłania B. do systemu terapeutycznego odbywania kary to nawet w prawicowym państwie on powinien tam trafić bo pedofilię trzeba leczyć i tyle.

  10. Tu nie chodzi o to czy kara byla duza czy nie… Widzimy ze w USA przemysl molestowania kwitnie – a w Polsce po takim absurdalnym wyroku (gdzie caly zakon ma placic za przestepstwo jednostki) mysle ze moze stac sie podobnie… Czytalem wielokrotnie felieton Michalkiewicza i coz – jezyk byl kontrowersyjny ale z pewnoscia nie wyczerpal paragrafu odnoszacego sie do znieslawienia…

  11. Dodam tylko ze pani Konkolewska nie byla przetrzymywana… z tego co wiemy to miala regularny kontakt z rowniesnikami – a wiec jesli byla krzywdzona to dlaczego nikomu nie dala o tym znac? Mogla sie poruszac po miescie, a wiec zglosic sie na posterunek policji…

    Tak myslac, na chlopski rozum – uwazam ze, „Kasia” po prostu swiadomie swiadczyla uslugi seksualne za ktore otrzymywac mogla dach na glowa, jedzenie i „drobne”… Nie miala wtedy ukonczone 15 lat (o ile wiem) a wiec jest to przestepstwem pedofilii ale czy gwalem? I na jakiej podstawie zastosowano odpowiedzialnosc zbiorowa calego zakonu? Ciekawe.

    • To nie prawda. Ona mogła nikomu nie powiedzieć że jest gwałcona bo Roman B. ją zastraszał min. groził że ją zabije i że będzie bolało bardziej. Poza tym regularnie podawał jej leki psychotropowe. Warto też wspomnieć że wywiózł Kasię do Starogardu gdańskiego i umieścił w szkole gdzie wszyscy go znali zatem Kasia mogła mieć poczucie że nikt jej nie uwierzy. Dlatego też nic nie mówiła.

  12. Mnie interesuje dlaczego pan Michalkiewicz dostał karę pieniężna za zniesławienie pseudonimu? Zaocznie i wezwania były na adres pod którym nie jest zameldowany? Zniszczyli chłopa i tyle. Potem podał prawdziwe jej dane. Myślę że miał do tego moralne prawo bo w końcu nie ma zapłacić jakiejś tam Kasi wymyślone tylko kobiecie z prawdziwym imieniem i nazwiskiem

  13. To co piszę, próbowałem postować na stronie Żanety na jej fejsbooku ale wszystko kasowała. Można mnie odnaleść, mam na imię Jacek i chodziłem z Żanetką do szkoly w czasie, kiedy była w związku z tym księdzem. Nie mieszkam od kilku lat w Polsce wiec straszący sądami niech się udławią.
    Jak się sprawa skończyła to wszyscy wiedzą ale trochę inaczej to wyglądało na początku. Jej rodzice to skończone chlory, ojciec poza wódką zycia nie widział i strasznie ja bił. Myślę, że nawet gwałcił ale tego nie wiem na prawdę. Żaneta opowaidała nam, że ten ksiądz był jak ojciec i ona się w nim zabujała. Nie wiem, kiedy z nim do łózka zaczęła chodzić ale ona opowiadała tylko o nim. Cała szkołą wiedzieła, że Żanetą opiekuje się ksiądz. Dzieciaki się z tego smiały. I pewnego dnia to się skończyło, mówiła nam, że się zabije. Myślę, ze ksiądz się wystraszył albo mu się znudziła narzeczona. Potem była policja i nas przesłuchiwali. Szkoda mi Żanety, to była taka mądra dziewczynka a ten skurwiel ja tak wykorzystał. Myślę, że ona nie miała nikogo i postanowaiła się mśić na wszystkich facetach. Żanete jeżeli to czytasz, to odnieś się do moich słów na moim blogu. Jacek (Żółwik)

    • Żółwik czytałem twoją historie z myślą, że jesteś zwykłym mitomanem, ale zaraz po tym wszedłem na stronę Kasi i znalazłem kontrę. Ona dosłownie ma przygotowane teksty, gotowe wypracowania, porno story, które wkleja. Nie wiem, kto prowadzi jej Fan Page, ale nie wierzę, że to jest dziewczyna po przejsciach. Tam pisze ktoś, kto ma gotowy plan na kierowanie emocjami. Opisy są tak dokładne, że az biją po oczach. Byli w Łazienkach i on miał czarny płaszcz? Jeżeli ktos nie rozumie, że to ustawka służb….

  14. Wszyscy tutaj bełkoczą o księdzu gwałcicielu, a przecież pan Michalkiewicz nie bronił gwałciciela, tylko oburzył go – jak sądzę – absurdalny wyrok i zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Oskarżanie go o porównywanie tej pani do prostytutki jest subkietywnym domniemaniem oskarżających, bo nigdzie pan Michalkiewicz nie napisał, że zachowała się jak prostytutka i nie miał nawet takiej intencji, gdyż wyraźnie chodziło mu o krytykę wysokości kary, która dotknęła Bogu ducha winną organizację kościelną.

Comments are closed.