Gwałt w Big Brother?! Ta afera wstrząsnęła całym krajem!

Wielki Brat po hiszpańsku Fot. Twitter (csreen)
REKLAMA

„Gran Hermano” to hiszpańska wersja Big Brothera, która kończy dość smutno. Po oskarżeniu o gwałt w czasie nagrywania edycji z 2017 roku, od programu odchodzą reklamodawcy.

Rzecz miała się wydarzyć w listopadzie 2017 r. i jest obecnie tematem r 1 w Hiszpanii. Carlota, która była uczestniczką tego reality show miała paść ofiarą gwałtu. O sprawie jest głośno, a duże firmy zakończyły reklamowy sponsoring programu.

REKLAMA

Dotyczy to około 20 firm, w tym takich jak Nestle, Schweppes, Nissan, L’Oreal, czy BBVA. Telecinco, który nadawał serie „Gran Hermano” to kanał o bardzo dużęj oglądalności w Hiszpanii. Teraz rzecznik Carretilli”, jednego z hiszpańskich liderów przemysłu przetwórstwa spożywczego, oświadcza, że jego firma też przestaje sponsorować program, ponieważ „nie podziela takich wartości ”.

Skarga Carloty Prado znalazła się w prokuraturze. Była uczestniczka twierdzi, że została zgwałcona przez innego uczestnika w pokoju, gdy była pod wpływem alkohol, prawie nieprzytomna, a scena byłą sfilmowana.

Producenci wyrzucili młodego gwałciciela z edycji, a film nigdy nie został pokazany. Scena została jednak nakręcona w domu Wielkiego Brata i dzień po rzekomym gwałcie Carlota została poproszona o skomentowanie sceny w ramach „spowiedzi”. Do mediów dostał się taki materiał, na którym widać reakcję Carloty.

Młoda kobieta denerwuje się, gdy pytają ją, czy to stało się bez jej wiedzy i płacze prosząc, by zatrzymać puszczony jej obraz.

Endemol Shine Group, firma produkująca program, oznajmiła, że „z perspektywy czasu żałuje, że rozmowa, podczas której Carlota została o tym poinformowana, odbyła się w pokoju spowiedzi”. Dodano, że nigdy nie próbowali jednak wyemitować samego filmu.

Telecinco kontrolowane przez rodzinę byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego, obiecuje wyjaśnienie faktów i pomoc w śledztwie. Dodaje jednak, że nie jest tu stroną.

Źródło: AFP/ Le Point

REKLAMA