Młodzieżowy Strajk Klimatyczny gorszy niż tęczowe parady. Protestujące dziewczyny bez szacunku do siebie. „Zniszcz mi p****e, nie planetę” [FOTO]

Młodzieżowy Strajk Klimatyczny Źródło: DMK Mikroblog Facebook

29 listopada z Placu Bankowego po godz. 10 pod hasłem „Dosyć słów, teraz czyny!” ruszył Młodzieżowy Marsz Klimatyczny. „Data strajku zbiega się z dniem wielkich wyprzedaży w sklepach – Black Friday” – podali na swojej stronie internetowej organizatorzy. Poza tym, że były to kolejne już ‚legalne’ wagary, to na dodatek duża część haseł niesionych przez dzieci i młodzież nie odnosiła się do planety, tylko do seksualności.

Uczestnicy Młodzieżowego Marszu Klimatycznego zebrali się w piątek przed godz. 10 na pl. Bankowym, po to, żeby zaprotestować przeciwko zmianom klimatu. Protest rozpoczął się od przemówień z platformy umieszczonej na… samochodzie.

Poza tym, że dzieci, zamiast na strajkach powinny być w szkołach, to, jak się okazało, ów strajk był gorszy niż niejedna tęczowa parada. Duża część haseł, które niosły dzieci i młodzież, miała podtekst seksualny.

Zbereźne hasła niosły przede wszystkim dziewczyny. Na tablicach znalazł się teksty o „gorących mamuśkach”, „ssaniu k**asa” (po angielsku), a także takie dziwactwa jak „zniszcz mi pusię, nie planetę”.

Nauczyciele i rodzice powinni wyciągnąć konsekwencje i następnym razem nie puszczać swoich dzieci na tego typu patologiczne spędy.

Reklama / Advertisement

3 KOMENTARZE

  1. Gdybym ja miał cokolwiek do powiedzenia, to: dlaczego pański syn nie jest w OBOWIĄZKOWEJ państwowej szkole?
    Młode wilczki nie rozumieją co prawda, że „walka z klimatem” to tylko jeden z komunistycznych „argumentów” za „zmniejszaniem emisji”. Komunizm marksistowski to obłąkane dążenie do wydarcia z ludzi wiary w Boga…
    A kto nie wierzy w Boga, uwierzy we wszystko.

  2. ekoklogiczna i lewicowa paranoja+groteska, zgroza
    uczniowie do szkół! normalnych!

  3. ▌▌Na tym przykładzie widać jak socjalizm i „państwo dobrobytu” hodują miliony lewaczków cudownie oderwanych od rzeczywistości… („Pierwsze pokolenie pracuje, drugie baluje, trzecie bieduje.”)

    .

    ▌▌— „Dosyć słów, teraz czyny!”

    Właśnie! Ach, cudowne hasło!

    Każdy kto podpisuje się pod „dekarbonizacją” (czyli przeniesieniem całej gospodarki i PKB do Chin, USA, czy gdzie indziej) zamiast wciąż tylko gadać — od dokładnie tego samego dnia rozpoczyna swoją pracę w rolnictwie napędzanym wyłącznie siłą mięśni wg prostej zasady: — Kto (dziś) nie pracuje, ten (dziś) nie je. Na więcej luksusów nie stać „zdekarbonizowanych” w konkurencji z normalnymi.

    .

    Gdula, Sienkiewicz, Jachira, Mucha i reszta zielono-czerwonych lewaków: w wolnym zimowym czasie łatają ubrania, wyplatają łapcie (kurpie) z lipowego łyka na resztę roku, spać chodzą z kurami „bo dekarbonizacja” i każdego dnia od nowa rozbijają lód w przeręblu, bo wodociągi bez całkiem „skarbonizowanych” źródeł energii już od dawna nie działają.

    Aż tu nagle…
    — Wyngiel! Wyngiel przywieźli! Ludzie! Wyngiel je we wsi!

    .

    ▌▌Ale odpornym na wiedzę lewaczkom się wydaje, że kopalnie wydobywające surowce, fabryki produkujące ich rzeczy, kontenerowce oraz tiry dowożące je do zainteresowanych paniczów „zielonych” będą działać na bateryjkę słoneczną wystawioną za okno…

    .

Comments are closed.