SKANDAL! Co za CENZURA! Pracownik uczelni zwolniony za wykład „Homoseksualizm a zdrowie”. Donosiciel prowadzi portal środowisk LGBT

Flaga LGBT/foto: pixabay
Flaga LGBT/foto: pixabay

Skandal na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Wykładowca przeprowadził wykład pt. „Homoseksualizm a zdrowie”. Pomimo tego, że nawet WHO uważa, że homoseksualiści częściej zakażają się HIV, to wykład został uznany za homofobiczny. Po donosie, który wypłynął ze środowisk LGBT, pracownika zwolniono.

Czyżby na Śląski Uniwersytet Medycznym zawitała cenzura rodem z państw totalitarnych? Pracownik tej uczelni został zwolniony za to, że zorganizował wykład pt. „Homoseksualizm a zdrowie”. Pomimo tego, że wykładowca przedstawiał niezabarwione ideologicznie suche fakty, to i tak został oskarżony homofobię.

Jakie stwierdzenia miały zostać uznane za homofobiczne? Np. to, że tylko mężczyzna i kobieta mogą się, z punktu widzenia biologii, rozmnażać.

„Tak było, jest i będzie i nikt tego faktu nie zmieni, że fizycznie jak również psychicznie pasują do siebie tylko kobieta i mężczyzna – o tym mówi biologia i nauka. Tylko taki związek potrafi przekazywać życie, które przedłuży istnienie rodzaju ludzkiego i jak pokazuje wiele badań, najkorzystniejsze jest dla dziecka, gdy wychowują je biologiczni rodzice” – to treść jednego ze slajdów.

Innym kontrowersyjnym stwierdzeniem miało być przytoczenie FAKTU, że geje częściej chorują na AIDS niż heterycy. Co ciekawe, mówi o tym wprost organizacja WHO, która przez wielu uważana jest za lewicową.

„Badania berlińskiego Instytutu im. R. Kocha pokazują, że geje stanowią w Niemczech 60 proc., w Kanadzie 70 proc., a w Indiach 86 proc. chorych na AIDS. Ponadto aktywni geje 4 razy częściej popadają w depresję, 5 razy częściej w nikotynizm, 6 razy częściej próbują popełnić samobójstwo. Żyją przeciętnie, zależnie od form i intensywności swojej aktywności, o 8-20 lat krócej niż pozostali mężczyźni” – to treść kolejnego slajdu.

Donos złożył portal środowisk LGBT. Władze ŚUM usłużnie wykonały „polecenie”, które wypłynęło ze środowisk lewicowych.

„Dziekan kierujący Wydziałem Nauk Medycznych w Zabrzu niezwłocznie przedstawił swoje negatywne stanowisko na temat wykładu wraz z decyzją o rozwiązaniu z wykładowcą umowy o realizacji dzieła dydaktycznego. To stanowisko zostało podtrzymane przez prorektora ds. studiów i studentów, który nadzoruje realizację zadań dydaktycznych na uczelni” – napisała rzecznik ŚUM Bożena Langner.

„Śląski Uniwersytet Medyczny jest instytucją, na której nie są i nie będą popierane zachowania o charakterze homofobicznym” – podkreśliła.

Fakt, że ŚUM woli lewicowe ciemnogrodzkie zabobony niż naukę i badania zakrawa na skandal. Zwolnienie pracownika, nawet nie za poglądy, a za naukę, przypomina faszystowską lub komunistyczną cenzurę. Kiedyś niepokornych badaczy zabobonni władcy palili na stosach, dzisiaj radykalni lewicowcy niszczą im kariery.

Źródło: tvp.info/queer.pl

Reklama / Advertisement

5 KOMENTARZE

  1. Smutne, że dzieje się to w katolickiej Polsce. Widocznie uczelnie nie są katolickie.

  2. Mozliwe, ze to nie wszystkie fakty, ktore tu podajecie. Moze wykladowca mial wiecej za uszami? Za malo zeby stwierdzic. Sama tresc wydaje sie wskazywac poglady wykladowcy, a wyklady, artykuly itp powinny byc bezstronne bo nikogo nie obchodzą czyjes poglady tylko fakty. Takie moje zdanie.

  3. jaki to slaski uniwerysytet, jesli cala obsada i 90% ksztalcacych sie tam to gorole z ideologicznym tlem.

  4. signum temporis…, lobby nielicznych jest coraz silniejsze, mocniejsze etc.; to już prawie terror i paranoja/groteska; a co na takie łamanie prawa sądy, władza, rząd, PIS, MEN?! dno

  5. Proponuję zadać oficjalne pismo rektorowi czy na jego uczelni można prezentowac wszystkie poglądy (które mają sens lub są weryfikowalne) by osiągnąć konsensus.
    Chodzi o to czy tu jest wolnośc czy nie. W sumie nie musi być, jesli jakiś uniwersytet nie chce wolności to nie musi. Może nauczac marksizmu leninizmu jesli taka wola i ludzie chcą się uczyć. I sam zapłacą. Albo teorii panspermii.

Comments are closed.