
Donald Tusk wspomniał nieżyjącego już Andrzeja Leppera w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w „Faktach po faktach” TVN24.
– Oglądałem różnych marszałków i wicemarszałków w akcji. Na taki pomysł [anulowania głosowania] nie wpadłby nawet nieżyjący już wicemarszałek Lepper, znany z niestandardowych zachowań – powiedział szef Europejskiej Partii Ludowej w TVN24.
Tusk nawiązał oczywiście do skandalu, jaki wywołała marszałek Elżbieta Witek, która anulowała głosowanie, które PiS prawdopodobnie przegrało.
Nawet[Lepperowi] by to do głowy nie przyszło – przekonuje Tusk.
– Więc tak, jak sobie przypomnę ten niepokój wtedy, kiedy rządził PiS, LPR i Samoobrona, skończył się wersal i co to będzie, jak Samoobrona zacznie narzucać standardy. Standardy były zdecydowanie wyższe niż to, co dzisiaj prezentuje PiS – stwierdził polityk.
Donald Tusk uważa, że gdyby Andrzej Lepper żył, a jego stronnictwo byłoby obecnie w koalicji z PiS, to sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej niż za pierwszych rządów partii Jarosława Kaczyńskiego.
– Dzisiaj gdyby żył Andrzej Lepper, to on by się pewnie wstydził, że musi współrządzić z Kaczyńskim, a nie odwrotnie – powiedział były przewodniczący Rady Europejskiej.
Wywiad bardzo ostro skomentował redaktor naczelny „Najwyższego Czasu”, przypominając, że to za rządów PO nastąpił niespodziewany zgon szefa Samoobrony.
„Granie nazwiskiem Leppera przez Tuska jest o tyle bezczelne, że to przecież w trakcie jego rządów szef Samoobrony natknął się na seryjnego samobójcę„ – napisał Tomasz Sommer.
Granie nazwiskiem Leppera przez Tuska jest o tyle bezczelne, że to przecież w trakcie jego rządów szef Samoobrony natknął się na seryjnego samobójcę.
— Tomasz Sommer (@1972tomek) December 2, 2019
Źródło: „Fakty po Faktach” TVN24