
Z Pracowniczej Kasy Zapomogowo-Pożyczkowej Newagu w Nowym Sączu zniknęło 648 tysięcy złotych. Zaginął również Kazimierz K., który był członkiem poprzedniego zarządu firmy. Zwłoki 66-latka odnaleziono w Białymstoku.
Do zmiany zarządu doszło w lipcu. Po kilku miesiącach ustalono, że w kasie brakuje 648 tys. zł, czyli około 1/3 środków, które powinny się tam znajdować. Pieniądze do kasy odkładało około 500 pracowników Newag S.A, przedsiębiorstwa specjalizującego się w produkcji oraz modernizacji taboru szynowego.
O fakcie została powiadomiona prokuratura. W sprawę miał być zamieszany były członek poprzedniego zarządu, 66-letni Kazimierz K. Ten pod koniec listopada zniknął. W jego poszukiwania zaangażowała się policja.
„66-letni mieszkaniec Nowego Sącza wyszedł z miejsca zamieszkania w okresie od 23.11.2019 roku, godz. 08.00 do 24.11.2019 roku, godz. 11.20 i do chwili obecnej nie powrócił. Od tego czasu nie nawiązał żadnego kontaktu z rodziną” – brzmiał komunikat.
Kazimierz K. miał zostawić list, w którym tłumaczył, że nie ma nic wspólnego ze zniknięciem gotówki i nie radzi sobie z pomówieniami.
Jak informuje portal „RMF FM”, po ponad tygodniu ciało 66-latka znaleziono w kompleksie leśnym pod Białymstokiem. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci. Nie ujawniono również wyników sekcji zwłok. Wstępnie wykluczono jednak udział osób trzecich.
Źródło: rmf24.pl/NCzas.com