
W Londynie odbywał się nieformalny szczyt NATO z okazji 70. rocznicy powołania Paktu Północnoatlantyckiego. W sieci wylądowało nagranie z kolacji w Pałacu Buckingham, podczas której część gości nieelegancko żartowała z Donalda Trumpa.
Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, premier Kanady Justin Trudeau i prezydent Francji Emmanuel Macron urządzili sobie małe kółko wzajemnej adoracji na bankiecie u królowej Elżbiety II.
Politycy wydawali się być w świetnych nastrojach, choć zapewne nie chcieli dzielić się ze światem tematem swoich rozmów. Zostali jednak przyłapani i podsłuchani przez kamerzystę.
O czym rozmawiali, śmiejąc się głośno? Okazuje się, że humory poprawił im… Donald Trump. Premier Kanady złośliwie naigrawał się z amerykańskiej głowy państwa, a pozostali politycy nie posiadali się przy tym z radości.
– To dlatego się spóźniłeś? – pyta Justina Trudeau’a Boris Johnson.
Premier Kanady odpowiada, że powodem spóźnienia była „40-minutowa konferencja prasowa”, naśladując przy tym Donalda Trumpa, który znany jest ze spotkań z prasą, które dochodzą nawet do dwóch godzin.
– Patrzysz po prostu, jak jego zespół zbiera szczęki z podłogi – śmieje się z Trumpa Trudeau.
Znając usposobienie amerykańskiego prezydenta, można się domyślać, że nie będzie on zadowolony, gdy dowie się, że inni politycy nabijają się z niego na dworskich bankietach.
Samo zachowanie oficjeli jest zresztą karygodne i bardzo nieeleganckie.
.@JustinTrudeau, @EmmanuelMacron, @BorisJohnson and other VIPs shared a few words at a Buckingham Palace reception Tuesday. No one mentions @realDonaldTrump by name, but they seem to be discussing his lengthy impromptu press conferences from earlier in the day. (Video: Host Pool) pic.twitter.com/dVgj48rpOP
— Power & Politics (@PnPCBC) December 3, 2019