Stefan Horngacher zdradza dlaczego tak naprawdę opuścił polskich skoczków

Stefan Horngacher. Foto: PAP
Stefan Horngacher. Foto: PAP

Stefan Horngacher to trener, który stał się twórcą sukcesów polskiej drużyny skoczków narciarskich. Jego dokonania były na tyle spektakularne, że szybko zaczęli się nim interesować przedstawiciele innych państw. Ostatecznie Horngacher objął kadrę Niemiec. Teraz wyjaśnia pewne różnice w pracy w obydwu krajach.

Stefan Horngacher udzielił wywiadu dla „Przeglądu Sportowego”. Opowiedział w nim o powodach swojego odejścia, jak również o różnicy w pracy w Polsce i w Niemczech.

– Zanim podjąłem się pracy w Polsce [żona] była trochę sceptyczna. Rezygnowałem z trwającej dziesięć lat pracy w Niemczech – powiedział austriacki trener.

Praca w Polsce bardzo mu się podobała i Horngacher znalazł tu wielu przyjaciół. Niemniej jednak organizacja pracy trenera w Niemczech wygląda nieco inaczej.

– Tam to wygląda inaczej, będąc wewnątrz tej organizacji, masz wszystko zapewnione. Nie miałem kontraktu, tylko etat, który dawał wiele praw. Zrezygnowałem na rzecz tego, co moja żona uważała za niepewne. Podjąłem jednak ryzyko, byłem pewny, że tego chcę. I byłem przekonany, że mogę pomóc polskim skokom, choć nie sądziłem, że odniesiemy tyle sukcesów – opowiadał.

Dlaczego Horngacher zdecydował się odejść z polskiej kadry? Jako główny powód wskazał on względy rodzinne. To jednak nie wszystko.

– Po drugie ze względu na moją przyszłość. Nie wyobrażałem sobie, że zostanę do końca życia jako trener polskiej kadry. Więcej możliwości mam w niemieckiej federacji. Pracowałem tam dziesięć lat przed przyjściem do Polski. Mimo to decyzja o powrocie była bardzo trudna. Zawsze powtarzałem, że podjąłem ją bardziej mózgiem niż sercem i to podtrzymuję. Emocjonalnie było mi bardzo trudno – powiedział Austriak.