„Bogini” Olga Tokarczuk na prezydenta! Po prawyborach prezydenckich w PO wnioski nasuwają się same

Olga Tokarczuk / Fot. Wikipedia
Olga Tokarczuk / Fot. Wikipedia

Do końca nie wiadomo, czy prawybory w Platformie to tylko jakaś gra przewodniczącego Grzegorza Schetyny, czy oni tak na serio… Jeden z internautów przytacza „nowomowę” Małgorzaty Kidawy Błońskiej, której najwyraźniej trudno wyjść poza frazesy.

„Prowadzący Szubartowicz: – „Czy jest Pani za tym, by Polska była państwem silnym i bogatym?” Małgorzata Kidawa-Błońska: – „Myślę, że takich decyzji nie można podejmować pod wpływem emocji. Proponuję się spotkać w gronie ekspertów”.

No może i kandydatka plotła trzy po trzy, ale „co by nie powiedzieć” jest za to aktywna, zapewnia Barbara Zdrojewska, a Katarzyna Lubnauer to „lubi”:

W dodatku niektórzy zauważyli u kandydatki Platofrmy pewien polityczny „postęp”:

Wspomniany Szubartowcz, który „debatę” PO prowadził, jest z kolei zniesmaczony pojawieniem się konkurenta Hołowni, bo ten „nie jest Tuskiem” i „szafuje pretensjonalnym banałem”. Tymczasem „pokonanie Dudy to priorytet, a dzieje się cyrk”, z czym trudno się nie zgodzić:

Jak żyć? – chciałoby się powtórzyć słynne pytanie „paprykarza”. Jedyna szansa dla totalnej opozycji to chyba tylko Olga Tokarczuk. Tusk miał wrócić na białym koniu i wszystko załatwić, ale nie kandyduje, a za to laureatka literackiego Nobla to już „siła kosmiczna”:

Niektórzy politycy PO chyba już nawet do tego pomysłu „dojrzewają”, więc może być jeszcze większy cyrk:

2 KOMENTARZE

  1. Problem polega na tym ,że W Platformie oprócz Schetyny to nikt nie chce zostać prezydentem bo wiedzą jakie czasy idą.

  2. Ten „wykład” Tokarczuk w Sztokholmie to był niemożebny bełkot. Jeżeli Tokarczuk jest w czymś dobra, to w tandetnej egzaltacji…

Comments are closed.