Ocyganili Don Vasyla. Urząd Skarbowy nie odpuścił. „Nieodpowiedni ludzie wprowadzili go w błąd”

Don Vasyl z zespołem/fot. PAP/Tomasz Gzell
Don Vasyl z zespołem/fot. PAP/Tomasz Gzell

Najpopularniejszy cygański muzyk w Polsce Don Vasyl ma poważne problemy z fiskusem. Okazuje się, że osoby mające rozliczać go z Urzędem Skarbowym przez lata tego nie robiły. Do tego doszły ogromne procenty, przez co muzyk ma potworne długi wobec skarbówki.

Don Vasyl w oświadczeniu wysłanym do wp.pl podkreśla, że nie chce unikać odpowiedzialności ani prosić nikogo o pomoc w spłacie długów.

Poniosę konsekwencje mojej wcześniejszej naiwności i niewiedzy. Jestem uczciwym człowiekiem i uwierzyłem w uczciwość moich współpracowników – oświadcza muzyk.

Grupa mężczyzna miała rozliczać Don Vasyla i Cygańskie Gwiazdy z Urzędem Skarbowym. Nie robili jednak tego. Skarbówka naliczała dług piosenkarzowi, powiększony o odsetki.

To trwa do dziś. Przez te lata narosły procenty, odsetki i mam do zapłacenia ponad milion złotych – wyznał „Super Expressowi” Don Vasyl. Dodał, że sytuacja poważnie odbiła się na jego zdrowiu. Przeszedł zawał i dostał cukrzycy.

Don Vasyl to uczciwy człowiek, znam go od 30 lat. Zaufał kiedyś nieodpowiednim ludziom, którzy wprowadzili go w błąd. Nie jest oszustem, nie zna się na prawie podatkowym. Mamy zaplanowaną trasę na przyszły rok, mamy wolny tylko jeden w weekend, cała reszta to koncerty – mówi w rozmowie z „Onetem” Marian Kowalewski, menadżer muzyka.

Wszystko jest na dobrej drodze. Znam Don Vasyla i na pewno będzie chciał uregulować wszelkie należności – zapewnia.

„Don Vasyl” to pseudonim Vasyla Schmidta, który do 1989 roku nazywał się Kazimierz Doliński. W 1987 roku założył zespół Don Vasyl i Roma, potem przemianowany na Don Vasyl i Cygańskie Gwiazdy. Wydał kilkadziesiąt albumów muzycznych, z czego 11 zostało nagrodzonych statusem złotej płyty.

Zawierzyłem wykształconym ludziom, gdyż jestem tylko artystą i znam się jedynie na muzyce romskiej – czytamy w oświadczeniu Don Vasyla.

Źródło: onet.pl