Pitera uczciwie o kandydacie PO na prezydenta: „Jeśli nic nowego nie objawi, marnie to widzę.”

Julia Pitera. / fot. PAP : Andrzej Rybczyński
Julia Pitera. / fot. PAP : Andrzej Rybczyński

Julia Pitera wypowiedziała się na temat prawyborów organizowanych przez Platformę oraz szansach kandydata jej ugrupowania w wyborach prezydenckich. Jeśli określić to mianem pesymizmu, to mało powiedziane.

Pitera odpowiadała na pytania w programie „Gość Radia Zet”. Z jej słów wynika, że nie wierzy aby kandydat PO w wyborach prezydenckich miał szansę na sukces. Co więcej, wątpi nawet w w jego przejście do II rundy.

Zobaczymy w praniu, jakie cechy objawi wyłoniony przez kolegów kandydat w ferworze walki. Jeśli nic nowego nie objawi, marnie to widzę. Jeśli objawi – może jest szansa – mówiła.

Pitera zasugerowała w wywiadzie, że celem prawyborów w PO nie jest wcale wyłonienie kandydata, który miałby szanse na pokonanie Andrzeja Dudy ale walka o władzę między poszczególnymi frakcjami wewnątrz partii.

Intuicja mi podpowiada, że nie do końca jest to walka, której celem jest wyłonienie kandydata, w którego się wierzy. Dość wierzę w doniesienia, że to wybór kandydata, który reprezentuje jedną z dwóch frakcji w PO. Stąd mój problem – wyjaśniła.

Pitera nie ukrywała, że jest sceptycznie nastawiona zarówno do kandydatury Kidawy-Błońskiej jaki i Jaśkowiaka. Zapowiedziała także, że sama nie będzie uczestniczyć w wyborze kandydata ze względu za kolidujące z terminem prawyborów „zobowiązania rodzinne”.

Wypowiedź Pitery jest dobrym miernikiem nastrojów jakie panują w PO. Dominuje zniechęcenie i brak wiary w możliwość pokonania PiS. Widać też coraz większą walkę między frakcjami. Może się okazać, że w przypadku klęski w wyborach prezydenckich ugrupowanie nie przetrwa w dotychczasowej formie i dojdzie w nim do rozłamu.

Źródło: Radio Zet