REKLAMA
Strona główna Wiadomości Ponura przepowiednia jasnowidza Jackowskiego dla Marcinkiewicza. Były premier może się załamać

Ponura przepowiednia jasnowidza Jackowskiego dla Marcinkiewicza. Były premier może się załamać

Jasnowidz Krzysztof Jackowski oraz Kazimierz Marcinkiewicz. / foto: PAP (kolaż)
Jasnowidz Krzysztof Jackowski oraz Kazimierz Marcinkiewicz. / foto: PAP (kolaż)
REKLAMA

Jasnowidz z Człuchowa Krzysztof Jackowski wypowiedział się nad temat przyszłości b. premiera Kazimierza Marcinkiewicza i jego b. żony Izabeli Olchowicz. Dla polityka nadchodzą bardzo ciężkie czasy.

Kazimierz Marcinkiewicz obok Ryszarda Petru to największy chyba polityczny przegrany w polskiej polityce III RP. Marcinkiewicz obecnie ma sądową sprawę o niepłacenie alimentów b. żonie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy akt oskarżenia w tej sprawie. Może stracić z tego powodu mieszkanie. Grożą mu nawet 2 lata więzienia.

Konflikt b. małżonków jest powszechnie znany. Oboje prezentują w nim postawę lost-lost, zawziętość do ostatniej kropli krwi.

REKLAMA

– Chcę jak najszybszego procesu, by poddać się karze za to, że nie zarabiam. Wytrzymałem trzy lata małżeństwa, to wytrzymam więzienie – stwierdził zdeterminowany Marcinkiewicz.

Ale jasnowidz z Człuchowa nie widzi Marcinkiewicza w więzieniu, ale najbliższe lata nie będą dla byłego premiera łatwym okresem.

– On jest pasywny, zasklepił się w zawziętości, nie chce odpuścić i popełnia błędy. Zabrnął w nich za daleko. Do polityki już nie może wrócić. Przez tę sprawę z nieudanym małżeństwem tamte drzwi zamknęły się przed nim bezpowrotnie – mówi Krzysztof Jackowski.

– On popełnia straszne błędy i za nie zapłaci. Urazy, które w sobie nosi, powodują, że straci znacznie więcej niż tych kilka tysięcy złotych z zasądzonych mu alimentów. Nie chce płacić 5 tys. zł miesięcznie, więc straci tysiąc razy więcej. Widzę też dwóch prawników obok Marcinkiewicza, ale więzienia nie dostrzegam. Nie sądzę, żeby Marcinkiewicz trafił za kraty, niemniej ta sprawa i tak będzie go bolała. Ten ból potrwa jeszcze trzy lata. Wtedy sprawa się zakończy. Pani Izabela zrezygnuje z alimentów albo sąd je ostatecznie unieważni – mówi Krzysztof Jackowski w wizji, która z pewnością może załamać Kazimierza Marcinkiewicza.

Źródło: Fakt24

REKLAMA