W odmętach lewackiego szaleństwa. Francuska minister sprawiedliwości nagradza organizacje łamiące prawo

Francuska minister sprawiedliwości Belloubet Fot. Wikipedia
REKLAMA

Minister sprawiedliwości Nicole Belloubet wręczyła nagrody za obronę „praw człowieka”. Z tym, że otrzymały je dwie organizacje, których działalność opiera się głównie na łamaniu prawa, którego pani minister ma strzec.

Minister Belloubet w laudacji oddała hołd tym, którzy jej zdaniem „odwagą, oddaniem i poświęcenie w służbie dla innych, niekiedy trudnych warunkach, by wprowadzić zasady praw człowieka w życie”.

Te słowa odnoszą się do Ruchu Wszystkich Migrantów i Krajowego Stowarzyszenia Pomocy dla Cudzoziemców (Anafé). Udzielają one pomocy w Wysokich Alpach nielegalnym imigrantom przybywającym do Francji z Włoch oraz do  Obydwa stowarzyszenia są mocno krytykowane za wspomaganie nielegalnego przemytu ludzi.

REKLAMA

Nicole Belloubet tymczasem plecie o „niezbędnej utopii laureatów” i zachęca przestępców łamiących prawo i przepisy, by „w czasach, gdy polityka migracyjna zaostrza się, wspierali nasze działania […] dawali nadzieję na poprawę sytuacji wygnańców”. Dodaje jeszcze, że „ci, którzy są z nimi solidarni, są przedmiotem troski władz francuskich”.

Schizofrenia to chyba najwłaściwsze i jedyne słowo oddające rozdwojenie jaźni francuskiego rządu. Nawet same nagrodzone stowarzyszenia widzą paradoks w działaniach rządu. Aktywiści Stowarzyszenia Wszystkich Migrantów sami mówili, że doznali ze strony władzy za swoje akcje przemytu migrantów z Włoch prób „zastraszania i represji”.

Nagrody dla takich organizacji były też krytykowane w internecie. Padały nawet argumenty przekupstwa. Tak to już jednak jest, kiedy w jednej dewizie zawiera się sprzeczne ze sobą hasła: „równości” (także przecież wobec prawa) i „braterstwa” (także wobec nielegalnych migrantów).

Źródło: Valeurs Actuelles

REKLAMA