Specjalna policja we Francji. Ma ochraniać rolników przed terroryzmem ekologów

Greta Thunberg Źródło: PAP

Rozmaici wegetarianie i eko-terroryści rozzuchwalili się już na tyle, że we Francji musiano powołać specjalny oddział policji do ochrony rolników przed atakami na ich farmy. Nowa komórka powołana przy żandarmerii nosi ładną nazwę bogini urodzaju – Demeter.

O założeniu Demeter poinformował 13 grudnia minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner. Powstanie ona przy żandarmerii i ma się skupić na zwalczaniu agresji ekologów wobec rolników. Jak na Francję, która deklaruje ciągle „działania proekologiczne”, to powołanie „policji antyekologicznej” zakrawa na paradoks.

Jest w tym jednak pewna konieczność. Atakowanie farm, ale też sklepów mięsnych, myśliwych, czy restauracji, przybrało niepokojące rozmiary. Rolnicy ostrzegają, że w każdym momencie może dojść do tragedii. „Obrońcy zwierząt” po uznaniu ich za „ciemiężonych współbraci” przystąpili po prostu do fizycznych ataków na „ciemiężycieli” i ich mienie.

Rolnicy z kolei, to we Fracji nadal potężne lobby, także polityczne. Nic dziwnego, że MSW Castaner zapewnia ich, że „Demeter użyje wszelkich niezbędnych środków, aby żaden z ataków na świat rolnictwa nie pozostał bezkarny”. Takie przyrzeczenie padło na spotkaniu ministra w Saint-Pabu w rolniczym departamencie Finistère z przedstawicielami związków rolniczych FNSEA i Młodzi Rolnicy.

Walka z eko-terrorystami ma być koordynowana na poziomie całej Francji. Organizacje i rozmaite kolektywy działaczy wegańskich mogą się spodziewać inwigilacji, a także kar. Tylko w tym roku żandarmeria odnotowała ponad 1000 akcji zwolenników zrównania praw ludzi i zwierząt.

Można być wegetarianinem, ale nie ma się prawa nikomu narzucać swojego wyboru – mówił Castaer. Jednak dla aktywistów „równości gatunkowej” to już dawno nie kwestia żywieniowej mody, ale imperatyw rewolucyjnego działania.

Chociaż zieloni ekstremiści mówią, że chodzi im o dobrostan zwierzą, to właśnie one cierpią na ich akcjach najbardziej. Giną masowo wypuszczane z klatek, ale też np., po dewastacji urządzeń na farmach. Bywało i tak, że drób zdychał po stresie związanym z najazdami rozbrykanych działaczy na ich kurniki.

https://fl24.net/2019/12/14/les-ecolos-dingo-deviennent-ils-une-nouvelle-menace-castaner-monte-une-police-anti-ecolo/

Źródło: FL24

2 KOMENTARZE

  1. Hej,Makaron,to może się zdecydujcie? Nie chcecie zdechnąć z głodu? Było by „eko”!
    Zauważcie że rolnicy do dla nich faszyści i potwory,a islamiści podżynający kozom i owcom gardła są OK!

  2. Weganie nie pożyją długo na tej diecie. Jak patrzę na tych wegan to sama skóra i kości, co niestety jest później oznaką słabości w formie fizycznej. Jak to był w pewnej książce „przeklęci kanibale”, a dla czego kanibale? Bo ci muszą mieć siłę a że siłę głównie z mięsa się bierze to muszą jakieś jeść więc pewnie jedzą ludzi.

Comments are closed.