Beata Szydło przechodzi ciężkie chwile. Ale co oznaczał ten wpis?

Beata Szydło Foto: PAP
Beata Szydło Foto: PAP
REKLAMA

Beata Szydło przechodzi ciężkie chwile. Miesiącami zmagała się ze sporą krytyką w mediach społecznościowych, a teraz doszła jeszcze decyzja jej syna Tymoteusza o porzuceniu kapłaństwa. Była premier nie komentuje sprawy, ale „popisała” się enigmatycznym wpisem, który zaciekawił samego marszałka Sejmu Marek Borowski.

Co z Beatą Szydło? Wyborcy głowią się nad tym, co dzieje się z byłą szefową rządu. Jak zniosła decyzję syna o porzuceniu kapłaństwa? Szydło nie wypowiada się o tej sprawie. Zabiera za to głos na temat polityki zagranicznej. Niespodziewanie wdała się także w burzliwą dyskusję na Twitterze. Włączył się w nią nawet były marszałek Sejmu Marek Borowski!

Ostatnie dni dla Beaty Szydło z pewnością są bardzo ciężkie. Odejście jej syna Tymoteusza ze stanu kapłańskiego stały się tematem dla mediów. Europosłanka milczy jednak w tej sprawie.

REKLAMA

To nie znaczy, że nie wypowiada się w innych kwestiach. Tylko pytanie jakich? Jej ostatni wpis na Twitterze może rodzić sporo pytań. „Nasza wspólna sprawa. Nie ważne kto rządzi, a kto nie. Spróbujmy być razem w ważnych dla Polski i Polaków sprawach. Polska nasza Ojczyzna, bez względu czy konserwatywna, liberalna, zielona czy jakakolwiek inna. Po prostu Polska. Mamy takie same prawe jak inne państwa UE” – napisała.

Trudno jednak ocenić, co właściwie miał znaczyć ten patetyczny wpis. Wśród zdezorientowanych był były marszałek Sejmu Marek Borowski. „Ale tak konkretnie – to o co chodzi?!” – zapytał. Wiadomo tylko tyle, że wynurzenie Szydło nawiązywało do posiedzenia Rady Europejskiej i spraw związanych z ograniczeniem wydobywania węgla.

REKLAMA