Były sekretarz PO Gawłowski ma zaklepane uniewinnienie. Prawnik, który ma go sądzić na czele protestów w Szczecinie

Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf fot. PAP/Marcin Obara
Była prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Gersdorf fot. PAP/Marcin Obara
REKLAMA

Sędzia, który będzie orzekał ws. S. Gawłowskiego okazuje się zaangażowanym krytykiem reformy PiS. Sędzia ten przemawiał nawet na proteście w Szczecinie zorganizowanym przez Komitet Obrony Demokracji w tym mieście.

Jak podaje Radio Szczecin, chodzi o sędziego Grzegorza Kasickiego, który został wylosowany do sprawy tzw. afery melioracyjnej. W trakcie swojego wystąpienia Kasicki odczytał fragment apelu prezes Sądu Najwyższego Gersdorf w związku z nowelizacją ustawy o ustroju sądów. Od siebie dodał, że „czuje się obrażany przez demokratycznie wybrane władze”.

„Orzekam w wydziale karnym. W związku z tym nieraz mi się zdarza, że osoby, które sądzę, osoby, które popełniły przestępstwa, obrażają mnie. Niestety, od jakiegoś czasu obraża mnie także pan prezydent, pan premier i posłowie” – mówił z trybuny wiecowej sędzia Kasicki.

REKLAMA

Proces ws. tzw. afery melioracyjnej rozpocznie się 21 stycznia 2020 r. Akt oskarżenia do sądu trafił na początku lipca br. i wtedy też do sprawy wylosowany został sędzia Grzegorz Kasicki. Akt oskarżenia liczy ponad 1100 stron, objęto nim 32 osoby, które zostały oskarżone łącznie o 94 czyny; najistotniejsze dotyczą łapownictwa i tzw. prania brudnych pieniędzy.

Wśród oskarżonych jest obecny senator Stanisław Gawłowski. Jak podała Prokuratura Krajowa, materiał dowodowy wskazuje na to, że gdy pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska w rządach PO-PSL, przyjął jako łapówki „co najmniej 733 tys. zł w gotówce.

Zegarki i posiadłość w Chorwacji

Miał także wzbogacić się o dwa zegarki. Biorąc pod uwagę wcześniejsze przypadki „zegarmistrza” Sławomira Nowaka, obecnie obywatela Ukrainy, to zdaje się, że politycy PO mieli na punkcie czasomierzy jakiegoś hyzia.

Zegarki Gawłowskiego miały być warte prawie 26 tys. zł. W tej sprawie jest jeszcze słynna nieruchomość w Chorwacji. Zarzuty dotyczą też nakłaniania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tys. zł oraz ujawnienia informacji niejawnej, a także plagiatu pracy doktorskiej. Prokuratura oskarżyła Gawłowskiego również o pranie brudnych pieniędzy. Zarzuty może i moce, ale nie takie oskarżenia sędziowie dla dokuczenia obecnej władzy rozbijali w puch…

Źródło: PAP

REKLAMA