Polska nawiązała relacje z San Escobar, a na liście USA widniała Wakanda. Gigawpadka amerykańskiej administracji

Mieszkaniec fikcyjnego kraju Wakanda w filmie "Czarna Pantera". Foto: YouTube/Marvel Entertainment
Mieszkaniec fikcyjnego kraju Wakanda w filmie "Czarna Pantera". Foto: YouTube/Marvel Entertainment
REKLAMA

Fikcyjne państwo Wakanda – marvelowska ojczyzna superbohatera „Czarnej Pantery” – widniało na liście państw mających porozumienie o wolnym handlu z USA. Porozumienie administrował Departament Rolnictwa USA (USDA). Państwo usunięto już z listy.

W rozmowie z „Washington Post” rzecznik USDA powiedział, że Wakanda trafiła na listę w wyniku błędu. Doszło do niego w trakcie testów systemu komputerowego.

Wakandę na liście USDA dostrzegł jako pierwszy inżynier komputerowy z Nowego Jorku Francis Tseng. Szukał informacji na temat ceł na produkty rolne, które obowiązują w USA.

REKLAMA

Byłem bardzo zmieszany i początkowo myślałem, że źle zapamiętałem nazwę państwa z filmu i pomyliło mi się z czymś innym – powiedział Tseng w rozmowie z agencją Reuters.

Wakanda to fikcyjne królestwo w Afryce. Po raz pierwszy pojawiło się w 1966 roku w komiksie o „Fantastycznej Czwórce”. Ponadto w zeszłym roku Wakanda pojawiła się też w filmie „Czarna Pantera”.

USDA usunęło Wakandę z listy. Sądzę, że rozpoczęliśmy z nimi wojnę handlową – napisał Tseng na Twitterze po tym, jak USDA usunęło Wakandę z listy.

Zagraniczne media przypomniały przy tym wpadkę ministra Witolda Waszczykowskiego. W 2017 roku mówił, że rozmawiał z przedstawicielami „Belize i San Escobar”.

Źródło: rp.pl

REKLAMA