Polska powinna zrobić to samo. Wszystkie sądy w Wielkiej Brytanii będą mogły uchylać orzeczenia TSUE

Boris Johnson. / Foto: PAP/PA
Boris Johnson. / Foto: PAP/PA
REKLAMA

Nie tylko Sąd Najwyższy Wielkiej Brytanii będzie mógł uchylać orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Brytyjski rząd planuje dać także sądom niższej instancji prawo do ich uchylania.

Zgodnie z przyjętą w czerwcu 2018 roku ustawą, po brexicie dotychczasowe unijne przepisy automatycznie zostaną inkorporowane do brytyjskiego systemu prawnego. Dzięki temu w momencie wyjścia nie powstanie próżnia prawna.

Rząd planował, że prawo do uchylania orzeczeń TSUE będą miały jedynie Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa oraz szkocki Najwyższy Sąd Karny.

REKLAMA

W projekcie ustawy w sprawie wystąpienia z UE (w skrócie ustawą WAB) to prawo zostanie rozszerzone także na sądy niższej instancji.

„Projekt ustawy zagwarantuje, że Sąd Najwyższy nie będzie jedyną instytucją, która może rozpatrywać zachowane orzeczenia TSUE. Ta ważna zmiana zagwarantuje, że nie staniemy w obliczu wąskiego gardła prawnego i nie zostaniemy mimowolnie związani na wiele lat orzeczeniami UE. Przejmiemy ponownie kontrolę nad naszymi prawami i oddzielimy się od porządku prawnego UE, tak jak obiecaliśmy to Brytyjczykom” – powiedział rzecznik.

Po wyjściu z UE, co ma nastąpić 31 stycznia 2020 r., rozpocznie się trwający 11 miesięcy okres przejściowy, w którym Wielka Brytania nadal będzie podlegać jurysdykcji TSUE.

Rząd Borisa Johnsona w tym tygodniu zapowiedział jedną ważną zmianę w ustawie WAB. Znajdzie się w niej zapis uniemożliwiający przedłużenie okresu przejściowego poza 31 grudnia 2020 r.

W piątek prace nad projektem ustawy będą miały charakter głównie symboliczny. Posłowie przegłosują skierowanie go do pracy w komisjach, natomiast pozostała część ścieżki legislacyjnej będzie kontynuowana po świąteczno-noworocznej przerwie. (PAP)

REKLAMA