
Razem z Adwentem mobilizują się nad Sekwaną wrogowie chrześcijaństwa. Pisaliśmy nawet o okresie „sezonu polowań na szopki”. W tym roku niespodzianek nie ma.
Trwają donosy do sądów na szopki wystawiane w „przestrzeni publicznej”. Dochodzi do aktów wandalizmu. W Tuluzie bojówka lewacka wykrzykiwała pod adresem dzieci biorących udział w „żywej szopce” – „stop faszyzmowi”. Teraz ofiarą dewastacji padła szopka w gminie Saint-Éloy-les-Mines.
Saint-Eloy-les-Mines znajduje się w departamencie Puy-de-Dôme. W nocy z 17 na 18 grudnia zaatakowano tu wystawioną instalację bożonarodzeniową. Figurkom odłamano głowy i część rzeczy ze żłóbka skradziono. Ucierpiały najbardziej figury Marii, Józefa i dwóch z Trzech Króli. Oszczędzono… Baltazara.
Merem miasta jest polityk centroprawicowych Republikanów pani Marie-Thérèse Sikora. Nie kryje oburzenia i mówi: „To przerażające. To paskudny i nieuzasadniony wandalizm (…) Wciąż żyjemy w kraju o korzeniach judeochrześcijańskich, chociaż możemy być wierzący lub nie. Atak na szopkę wystawioną głównie z myślą o dzieciach jest żałosny”.
Mer Sikora obiecuje, że szopka zostanie naprawiona. Ratusz złożył skargę na policji, a teren jest monitorowany. Znaleźli się też świadkowie. Merostwo podaje, że była to już druga próba zniszczenia szopki. Niestety, tym razem udana. Jest jednak nadzieja na znalezienie sprawców wandalizmu.
Żłóbek w Saint-Eloy-les-Mines został zainstalowany po raz pierwszy na zewnątrz merostwa i niestety wywołał od razu agresję wojujących bezbożników.
La crèche de Saint-Éloy-les-Mines (Puy-de-Dôme) vandalisée cette nuit : les têtes des santons arrachées et des guirlandes dérobées ⏭ https://t.co/kLs1wOOtsT pic.twitter.com/hobFgCjD9G
— Arthur Cesbron (@ArthurCesbron) December 18, 2019
Źródło: La Montagne/ Valeurs Actuelles