Uber zablokowany. Niemcy biorą odwet za sankcję dla Nord Stream 2?

Uber, aplikacja
Uber, aplikacja. Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. www.quotecatalog.com/CC BY 2.0/Wikimedia Commons
REKLAMA

Niemcy uznali, że Uber nie posiada niezbędnej licencji do oferowania usług transportowych. Czy sprawa ma drugie dno?

Sąd we Frankfurcie orzekł, że amerykański Uber straci licencję na prowadzenie działalności w Niemczech. Według niemieckiego sądu amerykańska firma nie posiada licencji niezbędnej do oferowania usług transportu przy użyciu wynajętych samochodów.

Sprawa jest o tyle ciekawa, że w Niemczech Uber współpracuje wyłącznie z wypożyczalniami samochodów i licencjonowanymi kierowcami. Usługi są ograniczone do siedmiu miast – w tym m.in. Frankfurtu, Berlina i Monachium.

REKLAMA

Wcześniej Uber działał w Niemczech jak w Polsce, czyli kojarząc kierowców i pasażerów przy pomocy aplikacji. Zmienił to wyrok niemieckiego sądu w 2015 roku.

Po ogłoszeniu nowego wyroku Amerykanie zapowiedzieli, że planują podjąć kroki w celu utrzymania działalności w Niemczech.

Co ciekawe – w listopadzie amerykanie zostali pozbawieni licencji na prowadzenie działalności w stolicy Wielkiej Brytanii Londynie.

Jednak część obserwatorów dopatruje się w sprawie drugiego dna. Niemcy od początku grudnia odgrażali się Amerykanom odpowiedzią za sankcje, jakie Stany Zjednoczone zadecydowały wystosować przeciwko firmom zaangażowanych w budowę Nord Stream 2.

Źródło: Forbes

REKLAMA