
W tym roku Francuzi nie zobaczą transmisji Pasterki z katedry Notre Dame w Paryżu, nie będzie żłóbka, Wigilii na dziedzińcu, kolęd. Po raz pierwszy od 1803 roku, kiedy to po rewolucji zezwolono na publiczne nabożeństwa.
Arcybiskup Paryża Michel Aupetit będzie celebrował pasterkę w namiocie… cyrku Gruss w Lasku Bulońskim. W katedrze paryskiej pieśni wiernych rozlegną się najwcześniej w 2024 roku. Do tej pory mury katedry służyły wiernym niezależnie od kataklizmów i wydarzeń historycznych przez ponad dwa ostatnie wieki.
Na razie nie ma mowy o samej odbudowie. Trwa walka o ocalenie pozostałych murów i odkażanie terenu skażonego podczas pożaru roztopionym ołowiem. Dlatego nie można zorganizować choćby Mszy św. polowej na dziedzińcu.
Niejasny jest nawet harmonogram prac, choć narzucony przez Macrona termin 6 lat ma być dotrzymany. W miejscu stoi także trwające 8 miesięcy śledztwo. Dalej nie wiemy, co tak naprawdę w katedrze się wydarzyło…
Dochodzenie nadal dotyczy przyczyn pożaru. Oprócz funkcjonariuszy policji w dochodzeniu biorą udział np. wyspecjalizowani pracownicy Krajowego Instytutu Prewencyjnych Badań Archeologicznych (INRAP). Przesłuchano setki ludzi, od robotników budowlanych, przez pracowników katedry, po świadków mieszkających lub pracujących w tej okolicy.
Sortowano i badano każdy ocalony po pożarze element. Kable i przewody elektryczne, niedopałki, kamienie… Ale do dziś nadal nie znamy przyczyn wybuchu pożaru.
Pojawiają się teorie zwarcia obwodu elektrycznego, porzucenia niedopałka przez pracownika, itp. Unika się jakichkolwiek skojarzeń z aktem terrorystycznym, chociaż to w tym roku miał miejsce proces tzw. „bombiarek”. Terrorystki islamskie chciały wysadzić okolice katedry. Zostawiły koło niej auto wyposażone w kilka butli z gazem i tylko wadliwy zapalnik pozwolił uniknąć katastrofy.
Wyjaśnianie przyczyn pożaru trwa, ale nie można wykluczyć, że na różnych hipotezach może pojawić się cień polityki. Łatwiej ustalić pewne wady systemu bezpieczeństwa, które dały o sobie znać w czasie pożaru. Śledztwo może potrwać nawet jeszcze kilka lat. I nie jest pewne, czy a jego finiszu poznamy prawdę…
How's that Notre Dame Cathedral fire investigation coming along?
It's been 8 months. pic.twitter.com/yOGZO9xbap
— Emerald Robinson ✝️ (@EmeraldRobinson) December 19, 2019
Źródło: Le Parisien