Tak rządzą finansami wybrańcy narodu. Milionowe długi posłów

Najbogatsi polscy politycy
fot. archiwum nczas.com
REKLAMA

Polscy posłowie toną w długach. Długi posłów to najczęściej pożyczki hipoteczne na zakup mieszkania lub budowę domu. Zaciągali też kredyty na drogie auta – wynika z oświadczeń majątkowych.

Spośród 460 posłów zadłużenie ma aż 272, czyli ponad połowa. Długi posłów opiewają na łączną kwotę ponad 110 mln zł.

W czołówce PiS i KO

Wśród dłużników izby niższej polskiego Parlamentu najwięcej jest członków PIS. Zadłużenie ma 101 posłów na 235 mandatów. Na drugim miejscu są członkowie KO –  63 posłów na 134 zasiadających w Sejmie. Najmniej zadłużeni są posłowie Konfederacji. Spośród jedenastu kredyty ma zaledwie dwóch i to na niewielkie kwoty.

REKLAMA

65 posłów ma kredyt w walucie obcej. Najczęściej są to franki szwajcarskie, rzadziej euro. Jeden z posłów ma dług w funtach brytyjskich.

Największym powodzeniem wśród kredytobiorców z Sejmu cieszy się państwowy bank PKO BP. Tuż za nim są banki spółdzielcze oraz SKOK-i. W jednym z tych ostatnich pożyczkę wziął też prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Rekordziści w zadłużeniu

Rekordzistą jest poseł PiS Andrzej Sośnierz. Posiada zobowiązania przekraczające 24,4 mln zł. Składają się na nie: kredyt 105,4 tys. zł, poręczenie kredytu 250 tys. zł.  Ma też hipoteki o wartości 24,3 mln zł w SKOK Wesoła, przejętym decyzją KNF przez bank PKO BP. Zabezpieczeniem jest Zamek w Chudowie wart około miliarda złotych.

Dług sięgający 6,63 mln zł ma Artur Łącki z Koalicji Obywatelskiej. Jego główną część stanowią pożyczki inwestycyjne na sumę 909,5 tys. euro, czyli blisko 4 mln zł. Pożyczył także dwa miliony w złotówkach. Do tego dochodzą pożyczki w Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości – 414 tys. zł i w Fundacji Centrum Innowacji Przedsiębiorczości – blisko 70 tys. zł. Wziął ponadto kredyt hipoteczny w Santander Bank – 143 tys. zł. Ale Łącki jest właścicielem nadmorskich kurortów wartych kilkadziesiąt milionów złotych.

2,2 mln zł pożyczył w PKO BP na inwestycje Andrzej Gut Mostowy z Porozumienia Jarosława Gowina. Poseł ma jednak na koncie 6,3 mln zł i liczne nieruchomości o wartości przekraczającej 37 mln zł.

Dług 1,36 mln zł, wynikający z poręczenia kredytu synów, ma Paweł Bejda z PSL. Adam Cyrański z KO pożyczył z kolei na zakup nieruchomości i do spłaty ma jeszcze 1,3 mln zł.

Niewiele mniej, bo 1,286 mln zł, ma do oddania Radosław Lubczyk z PSL. Stomatolog zaciągnął kredyty w PKO BP, Nest Banku i Santanderze. Pożyczył też 250 tys. zł na samochód marki Porsche. Leszek Galemba z PiS musi z kolei zwrócić bankowi ponad 1,2 mln zł.

Ministrowie z długami

Najwięcej, bo w przeliczeniu 3,2 mln zł, ma obecny szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski z PiS. Jak donosi businessinsider.com.pl, jest to prawdopodobna kwota, bowiem minister, który z zawodu jest lekarzem, wypełnił oświadczenie „lekarskim charakterem pisma” i nie wszystko można dokładnie odczytać. Pierwsza cyfra kredytu najbardziej przypomina ósemkę, stąd prawdopodobnie jego zadłużenie wynosi 819,5 tys. franków. Daje to w przeliczeniu na naszą walutę około 3,2 mln zł.

Wśród ministrów frankowiczem jest także Jadwiga Emilewicz. Do spłaty w przeliczeniu na złotówki ma jeszcze około 555 tys. zł. W tej walucie kredyt brali też Jacek Sasin z PiS – 252,5 tys. zł i Jarosław Sellin z PiS – 117 tys zł.

Średnie zadłużenie jednego posła z Wiejskiej sięga 240,1 tys. zł. Kwota ta wliczając prawdopodobny dług ministra zdrowia sięga 247 tys. zł. Jest to znacznie więcej niż zobowiązania przeciętnego Kowalskiego. Według danych Krajowego Rejestru Długów, łączne zadłużenie Polaków to 44,8 mld zł. Na statystycznego Polaka przypada więc 18.335 zł, czyli 13 razy mniej niż na posła.

Źródło: businessinsider.com.pl

REKLAMA