Zmusili polskiego piłkarza do promowania środowisk LGBT! „Zrobią z ciebie homofoba” [VIDEO]

Kamil Wilczek i Robert Lewandowski. Foto: PAP
Kamil Wilczek i Robert Lewandowski. Foto: PAP
Prenumerata NCZ! z prezentem

Terror środowisk LGBT trwa. Kamil Wilczek musiał dostosować się do władz Broendby, które nakazało mu występ w tęczowej opasce, wspierającej środowiska LGBT. Jak mówi w wywiadzie polski piłkarz, ten pomysł nie do końca mu się spodobał. By nie ponieść konsekwencji musiał ulec. – Nie lubię, jak mi się coś narzuca – mówił.

Kamil Wilczek to wielka gwiazda ligi duńskiej. Po dwudziestu kolejkach tamtejszych rozgrywek polski napastnik jest na czele klasyfikacji strzelców. Bilans ma rewelacyjny, bo w w 18 meczach zdobył 17 bramek! Wczesnej w Polsce reprezentował barwy Zagłębia Lublin i Piasta Gliwice.

Teraz polak reprezentuje klub Broendby, który ostatnio zasłynął z akcji wspierającej środowiska LGBT. Nakazał piłkarzom, by ci wyszli na boisko z tęczowymi opaskami. Kamil Wilczek o tej sytuacji opowiedział w programie „Po Gwizdku” na YouTube.

– W Danii ochrona homoseksualistów jest na poziomie wyższym niż w innych krajach. To jest zauważalne i często starają się narzucić ten ich styl. Nie każdemu to odpowiada. Ja nie lubię, jak mi się coś narzuca. Ja mam swoje poglądy. To nie znaczy, że kogoś lubię mniej lub bardziej – mówił w wywiadzie.

– Zrobiłem wyjątek, bo nie podobało mi się, jak ludzie reagują na inne osoby – dodał gracz Broendby.

Dostałby karę, gdyby nie wsparł środowisk LGBT?

Kamil Wilczek w programie „Po Gwizdku”, tłumaczy dlaczego wykonał polecenia klubu. Twierdzi, że jakby tego nie zrobił, to mógłby się narazić na srogą krytykę. Czekały go poważne konsekwencje za odmowę.

– Duńczycy akurat mają to, że jeżeli tego nie wykonasz, to zrobią z ciebie homofoba czy złą osobę. Uważają bowiem, że nie zgadzasz się z ich przekonaniami. W pewnym momencie właśnie próbowali mi coś narzucić. Nie do końca mi się to podobało. Chodziło o kolorowe opaski – dodał piłkarz.

Jak widać terror środowisk LGBT dotarł również do sportu. Teraz jak nie będziesz jawnie wspierać „postępowych” postulatów, to nazwał cię homofobem. Ciekawe co by zrobili jakby w szatni piłkarskiej był praktykujący muzułmanin?

Źródło: YouTube: Po Gwizdku

Comments are closed.