
Lech Wałęsa powiedział, że jego zdaniem zostało mu pięć lat życia. Noblista rozplanował już sobie cały ten czas. – Na brak roboty nie narzekam – mówi.
Lech Wałęsa wyszedł ze szpitala. Przeszedł 'tylko’ operację zaćmy, a mimo to dramatyzuje nad swoim ciężkim losem w typowym dla siebie stylu. Zapytany o samopoczucie odpowiedział, że czuje zbliżającą się śmierć.
– Więcej żywota niz pięć lat nie planuje – powiedział patetycznie.
Noblista powiedział, że ma już plan na ostatnie lata życia. Wałęsa „jak mu zdrowie pozwoli, to ma zaplanowane wyjazdy za granicę na najbliższe pięć lat”.
– Chodzi o wykłady, spotkania. Na brak roboty nie narzekam – podkreśla.
Co jeśli życie zaskoczy byłego prezydenta i nie uleci z niego w ciągu pięciu lat? „Legenda Solidarności” mówi, że „jak będzie żył dłużej, to nie będzie zadowolony”, ponieważ „jest już spakowany”.
– Już jestem spakowany, oczekuję na przejście… A życie przeżyłem raz na wozie, a raz pod wozem… Ja chcę nowości widzieć, oczekuję na przejście. Tu na tym świecie jestem już znudzony, ale tam mnie nie chcą jeszcze…
Źródło: WP