Puste kieszenie/fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Puste kieszenie/fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
REKLAMA

Jeden z internautów na „Wykopie” napisał, że otrzymał propozycję pracy jako starszy inspektor nadzoru budowlanego za… 1,6 tys. zł. Okazało się też, że średnie wynagrodzenie jest znacznie wyższe, niż zaproponowane internaucie, choć nadal śmiesznie niskie.

Sprawa zaczęła się prawie pół roku temu. Wówczas internauta napisał, że dostał propozycję pracy jako starszy inspektor nadzoru budowlanego za 1,6 tys. zł netto. – Tyle oto zaproponowała mi trzyosobowa komisja na rozmowie kwalifikacyjnej na wspomniane stanowisko – napisał wykopowicz.

W odpowiedzi stwierdziłem, że złożę wniosek do urzędu o zwrot kosztów dojazdu i utraconego zarobku. „Komisja” się wielce oburzyła ale przyznała, że nie ma przepisu który zabraniałby urzędowi już na początku w treści ogłoszenia zamieszczać oferowanej pensji i przy okazji nie marnować ludziom czasu…. ale wtedy nikt prawdopodobnie nie zgłosiłby się na rozmowę – czytamy we wpisie.

REKLAMA

Internauta potem wysłał pismo do Urzędu Wojewódzkiego w tej sprawie. Okazało się, że wynagrodzenie na jego stanowisku jest wyższe o 1,1 tys. zł, niż zaoferowano jemu. Jest to jednak nadal kwota niska, bo wynosi niecałe 2,8 tys. zł.

Więcej nie zamierzam tego tematu ciągnąć, aplikację do w/w urzędu uznaję za zamknięty rozdział mojej historii. Może spróbuję ponownie zastartować tam na jakieś stanowisko za 10lat jak się zmienią stawki. Pojawiło się bez wątpienia pytanie dlaczego na rozmowie zaoferowano mi minimalną krajową a na przesłanym dokumencie starszy inspektor zarabia 2800 ? Nie zamierzać dociekać skąd się wzięła różnica między g***em a wielkim g***em bo tak należałoby traktować te wielkości pensji – skomentował internauta [cenz. red. NCzas].

Moje absolutne minimum to było 4000 zł netto żeby się zgodzić tam pójść pracować a wskazane na piśmie stawki są lata świetlne od tej kwoty. Wprawdzie dochodzą premie, trzynastki itp. ale raczej średnio z 12 miesięcy nie zbliżyłbym się nawet do tych min. 4000 zł – podkreślił internauta.

Bieda+

Mimo tego, że te śmieszne stawki zaproponował urząd wojewódzki, to rząd atakuje… prywatnych właścicieli firm. To im narzuca się pensje minimalne. Natomiast przez znaczną część starszego społeczeństwa postrzegani są jako „oszuści” czy pogardliwie nazywani są „prywaciarzami”.

Przypominamy przy tym skandaliczną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego sprzed kilku lat. Powiedział wówczas, że „jeśli ktoś nie jest w stanie prowadzić działalności gospodarczej w takich warunkach, to znaczy, że się do niej po prostu nie nadaje”.

Jeżeli ktoś we współczesnej Polsce nie jest w stanie działać efektywnie, to po prostu powinien zająć się czymś innym – grzmiał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

A ludzie nadal się dziwią, że młodzi wyjeżdżają z kraju. Czemu się jednak dziwić, gdy osoba z wykształceniem oraz doświadczeniem, usłyszy tak śmieszną propozycję na wyższe stanowisko? Z pewnością kolejne programy socjalistyczne typu „500+” powstrzymają ten trend…

Pismo, które internauta wysłał do Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach/fot. wykop.pl
Pismo, które internauta otrzymał od Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach/fot. wykop.pl

Źródła: wykop.pl/youtube.com/nczas.com

REKLAMA