Pijany Brytyjczyk wysadził sobie twarz fajerwerkami przed klubem Go Go w Tajlandii

Fot.: Facebook Jasmine Gmc
Fot.: Facebook Jasmine Gmc
REKLAMA

Sylwester skończył się tragicznie dla 50-letniego Brytyjczyka. Spędzając urlop w Tajlandii wysadził sobie twarz fajerwerkami.

50-letni Gary McLaren witał nowy rok z narzeczoną Jasmine z Tajlandii u jej przyjaciół. Dla Brytyjczyka była to ostatnia zabawa w życiu.

McLaren poszedł ze swoją narzeczoną na zabawę do dzielnicy z burdelami i klubami ze striptizem. Para bawiła się w barze Maiami Go Go.

REKLAMA

Po pewnym czasie McLaren postanowił wyjść na zewnątrz i odpalić dużą, 50 centymetrową petardę. Mimo, że ładunek nie chciał odpalić Brytyjczyk podejmował kolejne próby.

Ostatecznie fajerwerki odpaliły… prosto w twarz 50-latka. Na miejsce przyjechała policja, straż i lekarze.

Mężczyznę z potwornymi obrażeniami twarzy nie udało się uratować. Jego Tajlandzka narzeczona udostępniła ostatnie zdjęcia z McLarenem na Facebooku.

This is last picture for you honey you will be in my heart for ever babe😭RIP Gary Mclaren 😭😭

由 Jasmine Gmc 发布于 2019年12月31日周二

– To jest nasze ostatnie zdjęcie, kochanie, na zawsze pozostaniesz w moim sercu – napisała załamana kobieta na Facebooku.

Źródło: Daily Mail

REKLAMA