Uwaga kierowcy. Rosną sankcje za brak ubezpieczenia OC pojazdu w 2020 roku

Wzmożone kontrole policji na drogach. Foto: print screen z YouTube/ CzukweBukwe
Wzmożone kontrole policji na drogach. Foto: print screen z YouTube/ CzukweBukwe
REKLAMA

W 2020 roku o 15 proc. wzrosła podstawowa kara za brak ubezpieczenia OC. Właściciel nieubezpieczonego samochodu osobowego może zapłacić maksymalnie 5200 zł, w porównaniu do 4500 zł w 2019 roku.

Pojazdy bez polisy nie mają prawa jeździć po polskich drogach. Wysokość sankcji za brak ubezpieczenia OC ustala się na dany rok kalendarzowy, na podstawie minimalnego wynagrodzenia.

Minimalne wynagrodzenie w 2020 roku to 2600 zł. Oznacza to, że właściciele aut osobowych bez OC mogą otrzymać karę w wysokości 5200 zł.

REKLAMA

Jeśli przerwa w ciągłości ubezpieczenia wynosi tylko kilka dni, sankcja jest niższa. Jeżeli nie przekracza 3 dni – wynosi 20 proc., natomiast przy przerwie do 14 dni – 50 proc. pełnej stawki kary.

Nie jest to jedyne obciążenie finansowe, jakiego może spodziewać się właściciel nieubezpieczonego auta. Ogromne konsekwencje pociąga za sobą spowodowanie wypadku pojazdem bez ważnej polisy OC. Sprawca mus zwrócić Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu odszkodowanie wypłacone ofiarom. Obecnie UFG prowadzi ponad 16 tys. postępowań o zwrot odszkodowań wypłaconych poszkodowanym przez kierowców bez ubezpieczenia. Średnia wartość szkody przekracza 16,5 tys. zł. Rekordzista ma do zwrotu aż 1,4 mln zł.

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zajmuje się wykrywaniem właścicieli samochodów bez ważnych ubezpieczeń komunikacyjnych OC. Obecnie ponad 75 proc. przypadków braku ubezpieczenia ujawniają już nie kontrolę drogowe policji, ale ustalenia własne UFG.

Właściciele pojazdów mechanicznych w Polsce mają obowiązek wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najpóźniej w dniu rejestracji auta.

Ważność OC wygasa w ostatnim dniu okresu ubezpieczenia, który widnieje na polisie. Konieczne jest wtedy zawarcie nowej umowy najpóźniej w ostatnim dniu trwania ochrony ubezpieczeniowej.

Źródło: biznes.interia.pl

REKLAMA