
Dzieci z Omska na Syberii dostały na święta kontrowersyjne paczki. Znalazły się w nich cukierki marki „Prezydent”. Na opakowaniach słodyczy znajduje się Władimir Putin (67 l.), a w ich składzie… wódka. Sprawa budzi kontrowersje nawet w Rosji.
Cukierki, które dostały dzieci z Omska na Syberii budzą kontrowersje z dwóch powodów. Po pierwsze, na ich opakowaniach znajduje się prezydent Władimir Putin. Rozdawanie ich dzieciom można więc uznać za indoktrynację polityczną prowadzoną na najmłodszych.
Tego typu działania jednak w Rosji nikogo nie dziwią. Większe zastrzeżenia budzi druga kwestia. Otóż, w składzie cukierków znajduje się wódka. To już razi wielu Rosjan, ponieważ problem alkoholizmu jest w Federacji głośnym i gorącym tematem.
Słodycze, które dostały dzieci produkuje firma z Petersburga. Cukierki reklamowane są w ten sposób: „W cukierkach Prezydent postaraliśmy się oddać zasadnicze cechy szefa państwa. Opanowanie, spokój i charyzma wyrażają się w ciepłej nucie imbiru w aksamitnym nadzieniu, a bezstronność, nieprzewidywalność i inteligencja – w pojawiającym się ostrym smaku chili”. Piękna laurka, ale o wódce nie ma tu ani słowa. Mimo to jest ona obecna w składzie.
O sprawie rozpisują się m.in. portal Omskinform.ru i Radio Swoboda.
Омских детей решили накормить конфетами с водкой и Путиным
Конфеты с изображением лица президента России обнаружили в детских подарках жители Омской области. В состав этого лакомства входит и водка.https://t.co/RXIjyP4ouA pic.twitter.com/QxdQ6PLJEh
— РИА «ОМСК-ИНФОРМ» (@OMSKINFORM) January 7, 2020
Źródło: Omskinform.ru, Radio Swoboda