Kredyty świąteczne będziemy spłacać jeszcze przez lata [GRAFIKA]

Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

Kredyty świąteczne będą jeszcze długo obciążać domowe budżety Polaków. Za zakupy ratalne przyjdzie nam płacić średnio 18 miesięcy, a z ratami z powodu kredytu gotówkowego uporamy się dopiero po 45 miesiącach.

Jak wynika z danych BIK, kredyty świąteczne w gotówce to ponad 4,45 mld zł, zaś ratalne  – 1,41 mld zł. Tyle nowych długów zaciągnęli Polacy w okresie 1-24 grudnia 2019 r.

W czasie przedświątecznym (1-24 grudnia) w czterech ostatnich latach 2016–2019 banki i SKOK-i udzieliły 2,4 mln kredytów konsumpcyjnych, w tym ponad 1 mln gotówkowych i 1,4 mln ratalnych.

REKLAMA

Ciężar świątecznych wydatków

Ten przedświąteczny zastrzyk gotówki należy teraz solidnie, cierpliwie spłacać. Wymaga to nie lada wysiłku. Zwłaszcza, że nowe raty to obciążenie domowego budżetu, który trzeba udźwignąć wraz z innymi zobowiązaniami. Średni okres umowy zawartej na kredyt gotówkowy wynosi ponad 44 miesiące, nieco mniej, bo „tylko” 17 miesięcy za kredyt ratalny – komentuje Biuro Informacji Kredytowej,.

Jak podaje BIK, w okresie 1-24 grudnia 2019 r. średnia kwota udzielonego kredytu gotówkowego wyniosła 17.180 zł, a ratalnego 4072 zł. Nie ma w tym nic złego, o ile Polacy pożyczali z głową, racjonalnie finansując swoje zakupy z wcześniej zgromadzonych oszczędności, a tylko częściowo wspierając się kredytem – ocenia BIK. W wielu przypadkach tak niestety nie jest.

Na 2020 rok 62% Polaków złożyło noworoczne postanowienia finansowe. Z badania opinii, zrealizowanego w grudniu 2019 r. na zlecenie BIK wynika, że istotne zmiany dotyczące swoich finansów chce wdrożyć aż 67% kobiet. Podobny zamiar zadeklarowała niewiele ponad połowa mężczyzn (56%).

Oszczędzanie na „czarną godzinę”

Finansowe postanowienia noworoczne Polaków dotyczą przede wszystkim oszczędzania na konkretny cel, co potwierdziło aż 67% badanych. W drugiej kolejności uplasowała się potrzeba oszczędzania w celu zapewnienia sobie „poduszki finansowej”. Na tzw. czarną godzinę odkładać będzie 44% respondentów.

W tej kategorii bardziej zapobiegliwi okazali się mężczyźni (49%), a także osoby w wieku 35-44 lata (58%). Kobiety natomiast swoje postanowienia kierują w stronę lepszego zarządzania swoim budżetem (39%).

Postanowienia dotyczące spłaty długów czy kredytów plasują się dopiero na 4 miejscu. Takie plany miało 22% badanych. Znacznie gorzej wygląda potrzeba zdobywania wiedzy w obszarze finansów. Tylko 7% badanych wymieniło w tegorocznych planach dokształcanie się.

Źródło: BIK

REKLAMA