Zakaz handlu w niedziele jeszcze bardziej restrykcyjny? PIP chce zaostrzenia przepisów

Zakaz handlu w niedzielę.
Zakaz handlu w niedzielę. Foto: YouTube/screen
REKLAMA

Państwowa Inspekcja Pracy proponuje, by zakaz handlu obejmował także sklepy, które mają status placówek pocztowych. Ponadto sprzedające alkohol i papierosy, m.in. na stacjach benzynowych.

Po NSZZ „Solidarność” teraz PIP chce zaostrzyć zakaz handlu. Proponuje, by w Ustawie o ograniczeniu handlu w niedzielę z 2018 roku wprowadzono zmiany.

Od stycznia 2020 roku zakaz obowiązuje już we wszystkie niedziele, z wyjątkiem 26 stycznia, 5 kwietnia, 26 kwietnia, 28 czerwca, 30 sierpnia, 13 grudnia, 20 grudnia. Z zakazu wyłączono m.in. stacje benzynowe, apteki czy placówki pocztowe. Państwowa Inspekcja Pracy dąży do tego, by zakaz był jeszcze bardziej restrykcyjny poprzez ograniczenie wyjątków (obecnie 32).

REKLAMA

Inspekcja i związkowcy uważają, że zakazem handlu powinno objąć się sklepy mające status placówki pocztowej, jak Żabki i ABC. Pomysł idzie o krok dalej. Do listy z zakazem włączono by sklepy, które sprzedają głównie alkohol, papierosy, a przy tym artykuły spożywcze. Eksperci wskazują, że uderzyłoby to w stacje benzynowe. Sklepy na nich byłyby zamknięte. W wielu przypadkach zapewniają one przedsiębiorcom rentowność.

PIP postuluje również o to, by w ustawie dokładnie określić, kto może w ramach nieodpłatnej pomocy wraz z właścicielami sklepów obsługiwać klientów. Pomoc taka byłaby nieodpłatna.

To propozycja oderwana od realiów handlowych. Najtwardsza forma zakazu, którą ktokolwiek i kiedykolwiek postulował – komentuje Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu.

Źródło: biznesinfo.pl

REKLAMA