
Ostatnie napięcia na linii Teheran-Waszyngton napędziły sporo strachu. Od wielu lat atmosfera w przestrzeni międzynarodowej jest bardzo napięta. Praktycznie cały czas w różnych częściach świata trwają jakieś konflikty militarne, ale ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie przywołały wielki strach. Ludzie zaczęli obawiać się wybuchu globalnego konfliktu. Wojna nie wszystkich jednak przeraża, bo są też tacy co robią na niej interes. Ale właściwie kto i jak zarabia?
Stany Zjednoczone praktycznie bezustannie uwikłane są w jakiś konflikt. Prowadzą działania militarne w różnych częściach świata. W ostatnich latach ich działalność skupia się na obszarze Bliskiego Wschodu. W 2001 roku USA weszły do Afganistanu, dwa lata później rozpętały II wojnę irańską, później przyszedł czas na destabilizację w Syrii.
Te wydarzenia to przede wszystkim dramaty wielu niewinnych ludzi. Ale jest jeszcze druga strona medalu. Pieniądze! Okazuje się, że koncerny produkujące broń zarabiają miliardy na wojnie.
Sztokholmski Instytut Badań nad Pokojem obliczył, że producent samolotów bojowych m.in. F-16 czy F-35 Lockheed Martin, w latach 2002-2018 zarobił ponad 550 mld dol! Boeing, który poza produkcją maszyn cywilnych, również funkcjonuje w branży lotnictwa wojskowego zainkasował w tym czasie prawie 495 mld dol.
Swoje zarobił też największy producent okrętów na świecie – koncern Northrop Grumman, który w omawianym okresie zainkasował ponad 834 mld dol.
Pierwsza dziesiątka producentów broni w latach 2002-2018 w sumie zarobiła 3,29 biliona dol. W przeliczeniu na złotówki to 12,5 biliona. Jak obliczyli dziennikarze „Super Expressu”, starczyłoby to na 313 tysięcy lat funkcjonowanie programu „Rodzina 500 plus”!








![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)