Ptasia grypa w Zachodniopomorskiem. „Cała hodowla drobiu do zagazowania”

Kogut, indyk Źródło: Pixabay
REKLAMA

W sobotę 11 stycznia br. zagazowano część drobiu na fermie w Rościnie w woj. zachodniopomorskim. Ptasia grypa spowodowała, że powiatowy lekarz weterynarii podjął decyzję o zagazowaniu całej hodowli. Potwierdzono tam wcześniej wirus H5N8.

Ptasia grypa atakuje w kolejnych miejscach. Zagazowano już część kurników na fermie, na nadzielę 12 stycznia zaplanowano gazowanie pozostałych – poinformowały służby zachodniopomorskiego wojewody.

Padły drób zostanie przewieziony do specjalnej firmy specjalizującej się w utylizacji padłych zwierzą hodowlanych. Łączna masa zagazowanego drobiu to 110 ton.

REKLAMA

W związku z wystąpieniem grypy ptaków na fermie drobiu w Rościnie powiatowy lekarz weterynarii podjął decyzję o zagazowaniu całej hodowli.

H5N8 to wirus wysoce zjadliwej grypy ptaków. To choroba bardzo zaraźliwa dla ptaków. W dużych skupiskach hodowlanych wirus błyskawicznie przenosi się między ptakami w jednym budynku. Do zakażenia dochodzi drogą kropelkową, ale też między sąsiednimi budynkami – mówi wojewódzki lekarz weterynarii dr Maciej Prost.

Jak dodaje, „im szybciej podejmujemy działania, tym lepiej. Istniało ryzyko, że wirus z zakażonej fermy przez system wentylacyjny rozprzestrzeni się w środowisku i stanie się przyczyną zakażenia innych hodowli i ptaków dzikich”.

Ferma w Rościnie zabezpieczono. Rozmieszczono w niej oznakowane punkty dezynfekcyjne. Służby weterynaryjne ustanowiły obszar zapowietrzony o promieniu trzech kilometrów wokół ogniska choroby. W promieniu 10 km ustanowiono strefę zagrożoną. Służby rozmieściły także w terenie informacje o wytyczonych strefach.

Hodowców prowadzących działalność na terenie zagrożonym poinformowano o możliwości wystąpienia ryzyka wirusa oraz konieczności stosowania zasad bioasekuracji. W miejscowościach znajdujących się na terenie zapowietrzonym prowadzi się spis drobiu, w tym ptactwa przydomowego.

W drugiej fazie zwalczania ogniska grypy zostanie sprawdzona i poddana kontroli każda hodowla drobiu w promieniu 10 kilometrów. Musimy być pewni, że wirus nie przeniósł się dalej – zapowiada  Prost.

Jak informuje, Hodowca drobiu po oszacowaniu strat otrzyma odszkodowanie za utracone ptactwo, pasze oraz wszelkie działania, w wyniku których poniósł szkody finansowe” – dodał lekarz weterynarii.

Źródło: PAP

REKLAMA