Lewicowy polityk przemycał migrantów do kraju? Gigantyczny skandal w Szwecji

Grecy/Imigranci - zdjęcie ilustracyjne. / foto: YouTube
Imigranci - zdjęcie ilustracyjne. / foto: YouTube

Lewicowy polityk pochodzenia syryjskiego jest podejrzewany o przemyt migrantów do Szwecji. Rashada Alasaada zatrzymała w jego domu specjalna grupa policjantów.

Jak ujawnia gazeta „Expressen”, Rashad Alasaad miał się zajmować tym procederem dla zysku. Alasaad to szwedzki polityk pochodzenia syryjskiego, któremu zarzuca się handel ludźmi. Wśród zebranych dowodów są nawet nagrania dokonane ukrytą kamerą. Dokonali ich jednak… dziennikarze.

Na jednym z nich lewicowy działacz chwali się wprost zarobkowaniem na sprowadzaniu migrantów: „Tak, sprowadziłem wiele osób z ich krajów. To wcale nie jest trudne. Pozwól, że powiem ci, dlaczego to robię. Szczerze mówiąc, głównym powodem są pieniądze. Chcę za to pieniędzy.”

Jak podkreśla Expressen, szwedzka policja graniczna wszczęła wstępne dochodzenie dopiero po upublicznieniu filmu nagranego przez jej dziennikarza. Początkowo Rashad Alasaad zaprzeczał stawianym zarzutom. Skonfrontowano go z nagraniem i wtedy się przyznał.

Szokujące są „stawki” za sprowadzanie ludzi. 20 000 koron szwedzkich (około 1 900 euro) za dziecko, 30 000 koron (2 860 euro) za osobę dorosłą. Oferty publikował m.in. na Facebooku pod fałszywą tożsamością. „Usługa” obejmowała przemyt przejazd migrantów, głównie z Grecji do Szwecji. Przejazd odbywał się a podstawie pożyczonych szwedzkich dokumentów.

Źródło: Valeurs Actuelles