
Od dawna eksperci zapowiadali, że po nowym roku ceny wystrzelą w górę. Nie pomylili się. Szczególnie jeśli mowa o żywności. Najgorzej jest z mięsem. Mocno zdrożała wieprzowina, a i ceny kurczaka zauważalnie podskoczyły.
Wyjście do sklepu na zakupy coraz częściej przyprawia o spory ból głowy. Co prawda Polacy przyzwyczaili się do permanentnych podwyżek, ale są jakieś granice. Doszło do tego, że za kilogram schabu musimy płacić już średnio prawie 20 zł! Cena drobiu też nie stoi w miejscu. Za kilo kurczaka trzeba już średnio wyłożyć ponad 7 zł.
– Wzrost cen wieprzowiny dotyczy całego świata. „Winowajcą” są Chiny, w których szaleje afrykański pomór świń. Kiedy mamy wzrost cen wieprzowiny, to w naturalny sposób mamy ograniczenie jej spożycia. Ludzie przerzucają się na inne rodzaje mięs, więc ich ceny też rosną, bo rośnie popyt. To się nazywa mechanizm rynkowy: rośnie popyt, rośnie cena. Musimy też pamiętać, że nawet jak odbudujemy pogłowie świnek, twarde koszty związane z hodowlą mocno wzrosły. Mam tu na myśli wzrost kosztów pracy, oraz energii. To też ma duży wpływ na ceny, choć nie tak kolosalny jak w przypadku pierwszego czynnika – tłumaczył „Super Expressowi” ekonomista Marek Zuber.
Taka tendencja może sprawić, że nasz ulubiony, tradycyjny schabowy z ziemniakami może stać się luksusem, a delektować się nim będziemy od święta.








![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)