W sobotę poznamy kandydata Konfederacji na prezydenta. Tumanowicz: „Będzie czarnym koniem”

Prawybory Konfederacji w Szczecinie Fot.: Twitter/Krzysztof Bosak
Prawybory Konfederacji w Szczecinie Fot.: Twitter/Krzysztof Bosak
REKLAMA

W sobotę podczas zjazdu elektorów w Warszawie zostanie wybrany kandydat Konfederacji na prezydenta. Będzie to widowiskowe wydarzenie, bez fajerwerków, za to z bardzo jasną ofertę dla Polaków – powiedział przewodniczący Centralnej Komisji Prawyborczej Witold Tumanowicz.

Podczas zjazdów prawyborczych 9 kandydatów walczyło o jak największe poparcie wyborców. Od tego zależy, ile zdobędą głosów elektorskich. Najwięcej ma ich wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak (115), prezes Korony Grzegorz Braun (77) i wiceprezes partii KORWiN Artur Dziambor (51). Na kolejnych miejscach są Konrad Berkowicz (35), Janusz Korwin-Mikke (21), Jacek Wilk (9), Magdalena Ziętek-Wilomska (3), Paweł Skutecki (2) oraz Krzysztof Tołwiński (1).

Elektorów będzie 314, i to od nich zależy, kto zostanie zwycięzcą prawyborów. „Ta osoba będzie reprezentantem środowiska narodowego, wolnościowego i konserwatywnego – całej antysystemowej prawicy” – podkreślił w rozmowie z Tumanowicz.

REKLAMA

Czarny koń

Pytany, jak ocenia szanse kandydata Konfederacji w walce wyborczej z rywalami, w tym z prezydentem Andrzejem Dudą, Tumanowicz zauważył, że „faworyt nie zawsze wygrywa”. „Nasz kandydat faworytem oczywiście nie będzie. Często jest jednak tak, że to właśnie 'czarny koń’, którym na pewno będzie nasz kandydat, potrafi zwyciężyć. A będzie reprezentował partię, na którą ostatnio zagłosowało ponad 1 mln 250 tys. Polaków. Więc na pewno będzie to liczący się, silny kandydat” – ocenił.

Tumanowicz podkreślił, że Konfederacja liczy na „jak najlepszy wynik”. Przede wszystkim na dotarcie do szerokiego odbiorcy z programem, przesłaniem i ideami, wspólnymi dla wszystkich w jego partii. „Pomimo różnic, wszyscy kandydaci w prawyborach Konfederacji deklarują, że będą reprezentowali całe ugrupowanie. Nie mam najmniejszych obaw co do tego, że wszystkie nasze hasła, w tym z jesiennej kampanii wyborczej, będą obecne w kampanii na prezydenta” – zapewnił.

Pytany, czy jest możliwe, że Grzegorz Braun przekaże swoje głosy elektorskie kandydatowi z Ruchu Narodowego bądź z partii KORWiN. A o tym czym spekulują niektóre media, odparł, że jest to „wykonalne”. „Natomiast na ile jest to możliwe, to trzeba by pytać samego kandydata oraz elektorów. A każdy elektor ma wolny głos. Na pewno głosy te będą konsultowane z samymi kandydatami, którzy przecież wybierali swoich reprezentantów w sposób roztropny” – zauważył.

Przyznał jednak, że w sobotę może dojść do wielu bardzo ciekawych sytuacji. Jednak najważniejsze dla niego jest to, że „żaden z kandydatów nie jest w stanie wygrać bez poparcia elektorów innego kandydata”.

Zjazd w stylu amerykańskim

Pytany, czy centralny zjazd elektorów będzie „w stylu amerykańskim”, zaznaczył, że budżet na prawybory i zjazd elektorów „sprezentowali głosujący” podczas zjazdów. „Żeby się zarejestrować, każdy z nich musiał wpłacić na konto Konfederacji 30 zł, i z tych pieniędzy jesteśmy w stanie zorganizować naprawdę widowiskowe wydarzenie” – zapewnił.

Zaznaczył jednak, że ogromne fundusze nie są potrzebne, aby pokazać siłę Konfederacji, która „nie epatuje fajerwerkami, tylko ma bardzo jasną ofertę dla Polaków”. „W takim duchu będziemy organizować zjazd elektorów” – podkreślił Tumanowicz.

Elektorzy zdecydują

Głosowanie elektorów będzie jawne i imienne. „Każdy elektor ma prawo głosować na kandydata, którego sam wybierze spośród dziewięciorga kandydatów. Jeśli w pierwszym głosowaniu żaden z kandydatów nie uzyska ponad 50 proc. głosów, będzie odpadał kandydat z najmniejszą liczbą głosów. Kandydat, który odpadnie, będzie miał prawo do 5-minutowego przemówienia, podziękowania, czy też nawet ogłoszenia, jak widzi dalsze głosowania. Może wtedy kogoś poprzeć, albo nie. Tutaj będzie dowolność” – wyjaśnił szef komisji prawyborczej.

Teoretycznie, kandydat Konfederacji może być wybrany już po pierwszym głosowaniu, gdy np. jeden z kandydatów zdecyduje się poprzeć innego kandydata. Może też być tak, że głosowań będzie nawet osiem.

„Jeśli doszłoby do remisu, czyli 157 do 157 głosów elektorów, to będzie powtórzenie głosowania. Każdy elektor będzie wtedy wstawał i ogłaszał, na kogo oddaje swój głos. A jeśli nadal nie przyniesie to rozstrzygnięcia, kandydatem zostanie ten, który zdobył indywidualnie najwięcej głosów elektorów podczas całych prawyborów” – wyjaśnił Tumanowicz.

Zjazd elektorów nie będzie otwarty dla wszystkich zainteresowanych, a media będą zobowiązane wystąpić o akredytację. Wydarzenie będzie na żywo relacjonowane w internecie. Początek w sobotę w samo południe.

Źródło: PAP

REKLAMA