Chciała sobie zrobić selfie z pieskiem. Teraz ma zdjęcia z 40 szwami na twarzy [FOTO]

Argentynka chciała sobie zrobić selfie z pieskiem. Piesek najwyraźniej nie chciał. Foto: tter
Argentynka chciała sobie zrobić selfie z pieskiem. Piesek najwyraźniej nie chciał. Foto: tter

Lara Sanson została pogryziona przez psa, z którym chciała sobie zrobić zdjęcia. Owczarek niemiecki zaatakował ją w taki sposób, że trzeba było założyć 40 szwów.

Nastolatka została pogryziona przez psa w Tucuman w Argentynie. Dziewczyna przytulała psa swojej przyjaciółki, chcąc zrobić sobie z nim zdjęcia. W pewnym momencie zwierzę zaatakowało 17-latkę.

Na zdjęciach opublikowanych w internecie widać jak pies atakuje twarz Lary. Wskutek tego konieczna była wizyta w szpitalu. Tam lekarze założyli dziewczynie 40 szwów.

Dziewczyna będąca właścicielką psa odmówiła zgody na jego uśpienie.

Moment ataku uwieczniony w kadrze.
Moment ataku uwieczniony w kadrze.
Efekt końcowy selfie z pieskiem.
Efekt końcowy selfie z pieskiem.

5 KOMENTARZE

  1. DUUŻE PĄGLISZ W TYTULE W POWAŻNYM PIŚMIE.
    >>Chciała sobie zrobić selfie<< czy //Chciała sobie zrobić zdjęcie// – ?
    Jeśli już musi być małe pąglisz, to:
    Chciała zrobić selfie …
    Czy dziewczyna zrobiła selfie, czy ktoś jej zrobił zdjęcie…?

  2. Ludzie, którzy korzystają z mózgu, wiedzą że pewnym rzeczy nie należy robić. To naturalny odruch no ale trzeba mieć mózg i trzeba umieć z niego korzystać. Co niektórzy dla większej ilości lajków zrobią wszystko . Natura eliminuje takich osobników z dalszego funkcjonowania. Mamy tu ewidentny przykład.

  3. Brak edukacji wychodzi na każdym kroku, a głupota nieustannie zbiera żniwo.
    Tak się zawsze kończy traktowanie zwierzęcia jak człowieka.
    Psy obejmowanie przez człowieka odbierają jako ogromne zagrożenie, i stres, który temu towarzyszy wyzwala obronne reakcje zwierzęcia. Pies się tak broni jak potrafi.

  4. Na dwóch pierwszych zdjęciach wyraźnie widać, że pies nie chce być „przytulany”. Taka sytuacja, zwłaszcza w wykonaniu obcej osoby, to dla psa dyskomfort, wręcz poczucie zagrożenia. I pies wyraźnie to sygnalizował. Nie pomogło, to powiedział dosadniej.

Comments are closed.