Nieświeże jedzenie powodem problemów Jachiry?! Od dzika wiele jej nie różni to i żywi się podobnie

Klaudia Jachira. Foto: print screen YouTube/Klaudia Jachira
Klaudia Jachira. Foto: print screen YouTube/Klaudia Jachira

Klaudia Jachira to chyba najbardziej żenujący poseł obecnej kadencji Sejmu. Ma na koncie cykl beznadziejnych filmików, w których usilnie i jakże bezskutecznie próbuje ośmieszać oponentów politycznych. Produkcje to miałkie z infantylnym, chamskim i naruszającym sferę sacrum – szydziła w okrutny sposób z ofiar katastrofy smoleńskiej – poczuciem humoru, a raczej jego brakiem. Niewydarzona aktorka, która swoją karierę zakończyła na marnym występie w jednym z paradokumentów, okazuje się być fanką ekologicznego jedzenia.

Według doniesień „Super Expressu” Klaudia Jachira lata po bazarkach i wyławia najlepsze okazje. Zdaniem dziennikarzy tabloidu produkty, które wybiera nie są pierwszej świeżości. Raczej drugiej, albo trzeciej. Kto wie? Może to nawyki żywieniowe sprawiają, że polityk-artystka posuwa się do tak żenujących aktów „twórczości”.

W ślad za posłanką KO na bazarek wybrali się reporterzy „SE”. I co? „Styczniowe przedpołudnie posłanka spędziła na wyszukiwaniu przecenionych warzyw i owoców. Starannie oglądała i przebierała każdą sztukę, zanim ta trafiła do koszyka. Nie kupowała najdroższych produktów, tylko wybierała te bardziej przebrane i z pomarszczoną skórką” – relacjonuje dziennik.

Pani poseł wybiera najtańsze opcje, ale to zupełnie zrozumiałe. Swoją wiedzą nt. ekonomii pochwaliła się niedawno z mównicy sejmowej. I ku ogromnemu zaskoczeniu mówiła bardzo rozsądnie, a na korepetycje w tej dziedzinie powinien wybrać się do niej każdy polityk PiS-u. Jak więc było na bazarze? „Jachirę skusiły pomidory za 1 zł, czy buraki po 99 groszy. Kupiła też banany i jabłka gatunku koksa, o których mówi ‚białe kruki’, bo nieliczni sprzedawcy je oferują” – czytamy na SE.pl.

Źródła problemów tej pani może więc doszukiwać się w jadłospisie. Ale z drugiej strony… Czy lekko nieświeży pomidor może aż tak rzutować na zachowanie człowieka? Chociaż człowieka czy nie człowieka, człowieka czy zwierzęcia, człowieka czy dzika? W końcu zdaniem poseł KO nas ludzi nic od właśnie zwierząt, a dokładniej dzików nic nie różni. „W czym my, ludzie w XXI wieku, jesteśmy lepsi od tych dzików, od zwierząt?” – pytała swego czasu.

Skoro Jachira od dzików lepsza nie jest, to zapewne pomarszczony pomidor różnicy robić nie powinien. Bo jak wiadomo taki dzik, czy sarna raczej dostępu do najświeższego jedzenia przez cały rok nie ma. A mimo to, brak bezdennie głupich filmików z ich strony. Hmm, w sumie ciekawe, bo brak jakichkolwiek filmików. Czemu oni nic nie nagrywają? W czym one są od nas gorsze, że nie nagrywają?! Pani Jachiro? A może właśnie to, że nic nie nagrywają to znak, że nawet są lepsze? Proszę się nad tym zastanowić pani poseł.

5 KOMENTARZE

  1. Lewusińscy nie jedzą, tylko się odżywiają. Jakby ich układy trawienne dawały sobie z tym radę, to i śrutę, i kartofle z lucerną by jedli.

  2. Nieświeże jedzenie powodem problemów Jachiry?! – pewnie tak bo jest coraz brzydsza – a jej dusza to normalnie ….

  3. Slaby art. Pani Jachiry nie bronie, moze zmadrzeje, ale akurat zakupy warzyw na bazarze pozwalaja nie oddac 100% wiecej marketom, a kasa trafia do rolnikow/nizszych posrednikow. Polski pomarszczony pomidor daje lepsza zupe niz smierdzacy plastikiem gladziutki z hiszpanii.

Comments are closed.